HAWAJE
19:36
CHICAGO
23:36
SANTIAGO
02:36
DUBLIN
05:36
KRAKÓW
06:36
BANGKOK
12:36
MELBOURNE
16:36
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ¦wiatPodróży.pl » Pod Chiński Mur » Ch 6; Chiny, Pekin
Ch 6; Chiny, Pekin

Michał Mielnikow


Gdy już otworzyli ambasadę, po wypełnieniu wszystkich papierków, jeszcze raz zapytali¶my się tamtejszego urzędnika, czy nie dałoby się dać nam dłuższego tranzytu. Powiedział z u¶miechem na twarzy, że nie ma takiej możliwo¶ci. Zmartwieni trochę tym faktem dali¶my do okienka wszystkie papierki wraz z naszymi paszportami. I w tym momencie u¶miechnęło się do nas szczę¶cie, bowiem na widok naszych paszportów z orzełkiem na czerwonym tle miłemu Wietnamczykowi za¶wieciły się oczy z rado¶ci. Okazało się, że ten niepozorny człowieczek przez cztery lata pracował w Polsce jako urzędnik konsularny przy ambasadzie swego kraju. Bardzo dobrze wspomina pobyt w Polsce i strasznie podobał mu się Kraków, do którego jeĽdził na wycieczki twierdz±c, że to najbardziej magiczne miejsce na ¶wiecie. Dzięki temu zbiegowi okoliczno¶ci i krótkiej pogawędce na temat Polski dostali¶my wizy pobytowe dziesięciodniowe taniej niż tranzytowe jednodniowe. Bardzo się ucieszyli¶my tym faktem i z wiz± w paszporcie, pojechali¶my na dworzec, z którego mieli¶my jechać do Huanghua, gdzie chcieli¶my zdobyć Wielki Mur Chiński noc± i przespać się na nim.


Zobacz  powiększenie!
Wspinaczka na Chiński Mur
Po drodze zepsuł nam się autobus i musieli¶my czekać na zastępczy. Następnie zmienili¶my pojazd na wynajętego busa. Postanowili¶my jechać do takiego miejsca, gdzie mur ten nie jest odrestaurowany a "dziki" i gdzie nie ma turystów. Stwierdzili¶y bowiem, że tylko w takim miejscu będziemy w stanie sobie wyobrazić jak wygl±dał mur i życie stacjonuj±cych na nim żołnierzy w czasach, gdy biegła nim granica cesarstwa. Chcieli¶my także wej¶ć na niego noc±, by obudzić się na nim o wschodzie słońca. Zjedli¶my kolację w wiosce i zostawili¶my w restauracji plecaki bior±c tylko ze sob± ¶piwory, karimaty i pożyczon± od naszego kierowcy latarkę. Wspinaczka noc± okazała się być wspaniałym pomysłem i niezapomnian± przygod±, któr± będziemy pamiętać do końca życia. Po trzygodzinnej wspinaczce poszli¶my spać przy przepięknie rozgwieżdżonym niebie.

13 lipca

Zobacz  powiększenie!
Mur Chiński
Wstali¶my o 5 rano, kiedy to wschodzić zaczęło słońce. Wtedy tak naprawdę po raz pierwszy zobaczyli¶my Wielki Mur Chiński w całej okazało¶ci, poprzedniego dnia bowiem było tak ciemno, że widzieli¶my tylko jego zarys.

Zobacz  powiększenie!
Widok na Mur Chiński
Gdy już przestali¶my rozkoszować się tym widokiem, zaczęli¶my wracać do wioski, w której dzień wcze¶niej zostawili¶my nasze plecaki. Ja i Olek chcieli¶my wracać drog±, któr± przyszli¶my, czyli murem. Reszta wolała i¶ć pobliskim lasem. Dlatego też się rozdzielili¶my.

Zobacz  powiększenie!
Widok na Mur Chiński
Droga powrotna murem była do¶ć stroma, ale poradzili¶my sobie. Gdy już zeszli¶my, zobaczyli¶my przed wej¶ciem na mur tablicę z napisem NO CLIMBING. Szkoda, że nie widzieli¶my jej w nocy... choć pewnie i tak by¶my się nie wycofali. Gdy już się wszyscy razem spotkali¶my na dole zjedli¶my ¶niadanie i pojechali¶my w stronę Pekinu.

Zobacz  powiększenie!
Wielki Mur
Gdy już tu dotarli¶my, udali¶my się na dworzec kolejowy, sk±d mieli¶my poci±g do Chengdu. Czekała nas 26 - cio godzinna podróż tak zwanymi hard seatami, czyli najgorsz±, ale zarazem najtańsz± chińsk± klas± poci±gów. Podróż ta nie należała z pewno¶ci± do najprzyjemniejszych, bior±c pod uwagę to, że w naszym wagonie było mnóstwo ludzi, z czego wszyscy gło¶no krzyczeli i rzucali ¶mieci na podłog±. Do tego jechały z nami małe dzieci, które przez cał± noc płakały. W poci±gu tym było więc cały czas brudno i gło¶no. Ale nie tylko z powodu dzieci. Również dlatego, że przez cały czas wł±czony był telewizor z jakimi¶ chińskimi teledyskami...

¬ródło: informacja własna

<< wstecz 1 2 3 4


w Foto
Pod Chiński Mur
WARTO ZOBACZYĆ

Liban: Sydon
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

AL 9; Lot do Wielkiej Góry
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ¦wiatPodróży.pl