HAWAJE
10:50
CHICAGO
14:50
SANTIAGO
17:50
DUBLIN
20:50
KRAKÓW
21:50
BANGKOK
03:50
MELBOURNE
07:50
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Chile - do ultima thule » CHL 7; Wieści spod lodowca
CHL 7; Wieści spod lodowca

Iza y Staszek


Po wyjeździe z Ziemi Ognistej byliśmy 5 dni w Parku Narodowym Torres del Paine i Cueva del Milodon. Najpierw o jaskini. W tym miejscu, 24 km na północ od Puerto Natales, kapitan Eberhardt odkrył w 1895 roku szczątki ogromnego zwierzęcia, które potem nazwano leniwcem naziemnym. Bydle miało 4 m wysokości. Jego replika stoi teraz w gigantycznej jaskini o wysokości 30 m i długości 200 m. Jaskinia robi piorunujące wrażenie, podobnie jak dwie pozostałe, nieco mniejsze.

Spaliśmy w namiocie pod wielką kamienna formacja o nazwie silla del diablo(diabelskie krzesło). W nocy straszyły nas pumy, diabła nie zauważyliśmy.

Torres del Paine to przepiękne góry, huczące kaskady, lasy, jeziora rwące rzeki i lodowce. Spaliśmy tuż nad lodowcem Grey, największym tutaj, o szerokości 5 km. Mamy zdjęcia na dowód. Zrobiliśmy różnymi szlakami około 20 km dziennie, nawet wtedy, gdy skończyła nam się żywność. Imaginujcie sobie, jak dzielnych ludzi znacie. Park chyba na zawsze zapadnie nam w pamięć, zwłaszcza piękne góry Cuernos del Paine. Wyobraźcie sobie górę wyglądającą jak pomalowana gigantycznym pędzlem na 4 kontrastujące kolory.

Regenerujemy siły, jemy i przygotowujemy się do wycieczki na lodowce w Argentynie, koło El Calafate



Źródło: informacja własna

1


w Foto
Chile - do ultima thule
WARTO ZOBACZYĆ

Dni Karaibskie
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

ŁN@ 3: Do Szwecji
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl