HAWAJE
07:16
CHICAGO
11:16
SANTIAGO
14:16
DUBLIN
17:16
KRAKÓW
18:16
BANGKOK
00:16
MELBOURNE
04:16
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Za Bramą Słońca » Za Bramą Słońca/Boliwia`07
Za Bramą Słońca/Boliwia`07



Brama Słońca/fot. Iza Sapuła
Teraz już nic nie stoi na przeszkodzie abyśmy wyruszyli w podróż po jednym z najbardziej tradycyjnych, magicznych i tajemniczych krajów Ameryki Południowej. Uporaliśmy się z wieloma, wydawałoby się prozaicznymi i przyziemnymi trudnościami i kupując bilety przypieczętowaliśmy ostateczny termin wyjazdu. Wyruszamy 28 maja 2007 roku.

Im więcej tajemnic, tym większa nasza ciekawość. Jedno z wielu miejsc, które wabi nas od samego początku planowania wyprawy to Brama Słońca w Tiahuanaco. Ta tajemnicza budowla w niemniej tajemniczym otoczeniu do dziś nie zdradziła swego przeznaczenia. Są teorie, które mówią o tym, że była ona swoistym „oknem” do nadprzestrzeni, przejściem do innych czasów i innych rzeczywistości. Dla nas Brama Słońca jest nie tylko symbolem boliwijskiego Miasta Bogów, jak nazywają Tiahuanaco współcześni Ajmarowie, ale także „oknem” do „innej rzeczywistości”.


Właśnie dlatego Boliwia stała się celem naszej podróży. Egzotyka, cała gama kolorów, magia, legendy i pytania często bez odpowiedzi. Miejsce gdzie historia splata się ze współczesnością, gdzie potomkowie ludów Tiahuanaco i Inków hołdują tradycyjnym wartościom i nie zawsze akceptują zmiany kulturowe. Miejsce pełne kontrastów, gdzie ośnieżone górskie szczyty spotykają się z wilgotnym lasem równikowym i suchymi bezdrożami Gran Chaco.

Za Bramą Słońca chcemy choć przez chwile dotknąć boliwijskich tajemnic, chcemy poznać potomków ludów Tiahuanaco i usłyszeć ich opowieści, chcemy zdobyć górskie szczyty, wędrować po wilgotnym tropikalnym lesie i suchym Altiplano.

Przez ponad 20 dni poruszać się będziemy po tym niezwykłym kawałku ziemi. Jeśli nic nie pokrzyżuje naszych planów po wyjedzie do Tiahuanaco i nad Titicaca udamy się w góry by pokłonić się a jeśli góry będą łaskawe to stanąć na szczycie sześciotysięcznych kolosów Huayna Potosi, Ilimani i Sajama. Boliwia to tak magiczne miejsce, że tu górskie szczyty przestają być tylko celem sportowym. To, co pociąga i uwodzi to nie tylko piękno i możliwość pokonywania własnych ograniczeń na ich graniach, ale także ich legendy. To one sprawiają, że każdy z tych szczytów wydaje się być bohaterem, który towarzyszy na każdym etapie górskiej podróży.

Będąc w Boliwii nie sposób nie postawić stopy na największej na świecie solnej pustyni, tak więc my również chcemy zobaczyć mieniący się bielą jak arktyczne śniegi Salar Uyuni. Po górskich zmaganiach udamy się do Alto Madidi, gdzie tym razem zmagać będziemy się z gęstymi urokami tropikalnego lasu. W naturalnych warunkach spotkać tu możemy wiele gatunków zwierząt i ptaków. Na mocy Statutu Biosfery UNESCO plemiona Chimane i Tavanas zamieszkujące nad rzeka Tuichi wiodą tu tradycyjny styl życia. Wszelkie relacje z pobytu w Alto Madidi, które czytaliśmy do tej pory pełne są pasji, fascynacji i ekscytacji, choć nie retuszują trudów poruszania się po dzikiej dżungli. Chcemy doświadczyć tego, o czym do tej pory czytaliśmy, chcemy „zanurzyć się” w tym niezwykłym, naturalnym i dzikim kawałku świata.


Uczestnicy podróży

W wyprawie do Boliwii uczestniczyć będzie sprawdzony w Chile team. To druga wyprawa do Ameryki Południowej w tym samym zespole.

Jarosław Łączka

Zobacz  powiększenie!
Jarek
Zafascynowany górami, muzyką flamenco i fotografią psycholog. Każdą wolną chwile poświęca na podróże, o których marzył od dzieciństwa. Dziś skutecznie realizuje swoje podróżnicze pasje i marzenia.

Marzenia prowadzą go na szczyt Elbrusa 5642 m npm w sierpniu 2002 roku, tego samego roku w grudniu staje na szczycie najwyższego na świecie czynnego wulkanu Cotopaxi 5897 m n.p.m. w Ekwadorze.

W 2003 roku bierze udział w wyprawie na górę swoich marzeń, Alpamayo w Peru 5947 m npm. Do dziś twierdzi, że to jedna z najpiękniejszych gór świata.

W marcu 2004 roku wyjeżdża w samotną podróż po Borneo. Dzieli tam czas pomiędzy góry a w szczególności Kinabalu 4095 m n.p.m. a nurkowanie. Tego samego roku uczestniczy w wyprawie na Pik Lenina 7100 m n.p.m. w Kirgistanie. W listopadzie 2005 roku organizuje wyjazd do Chile gdzie przez miesiąc poznaje surowość pustyni Atakama i wyrastających na niej wulkanów. Tam zdobywa Lascar i podejmuje walkę o zdobycie najwyższego na świecie wulkanu Ojos del Salado. W lipcu 2006 roku jest członkiem wyprawy organizowanej przez PKA i staje na szczycie Gran Paradiso i Mont Blanc.

Jarek to zwykle główny inspirator i organizator wyjazdów do Ameryki Południowej. Z sobie tylko zrozumiałym uporem wyszukuje niezbędne podczas każdej podróży informacje. Dzięki jego uporowi i konsekwencji a także cierpliwości zwykle jesteśmy dobrze przygotowani na wszelkie podróżnicze niespodzianki. W 2007 roku jest inicjatorem opisywanej wyprawy do Boliwii i jednocześnie głównym jej organizatorem.

Leszek Rybarczyk

Zobacz  powiększenie!
Leszek
Entuzjasta, pełen energii i optymizmu miłośnik samochodów terenowych. Instruktor narciarstwa, który każdą wolną chwile spędza aktywnie, ostatnio najczęściej wędrując po bezdrożach swoim wojskowym Czapajewem.

W 1999 roku uczestniczy w samochodowej wyprawie do Maroka gdzie staje na szczycie Jebel Tubkal i zjeżdża z niego na nartach. W 2000 roku jedzie do Bangladeszu i Nepalu, gdzie wspina się na sześciotysięczne szczyty. W 2001 roku rowerem, podróżuje po Gwinei a w 2003 uczestniczy w spływie katamaranem górska rzeka Czeremosz na Ukrainie. Początek 2004 roku to podróż do Azji południowo - wschodniej. Podczas tej podróży odwiedza Hong Kong, Macau, Wietnam i Kambodżę. Dziś z fascynacją opowiada o wędrówkach po dżungli, zagubionych tam świątyniach i penetracji podziemnych kanałów Vietcongu.

Przełom 2004/2005 spędza w Afryce. W ciągu niecałych 2 miesięcy pokonuje 12 0000 km samochodem przez Saharę i dociera do Zatoki Gwinejskiej. Podróżuje przez Maroko, Mauretanię, Mali, Burkina Faso, Togo i Ghanę. W listopadzie 2005 roku uczestniczy w wyprawie do Chile gdzie włócząc się po bezdrożach Atakamy, mierzy się z surowością pustyni, staje na szczycie czynnego wulkanu Lascar a w oazach poznaje chilijską kulturę.

Leszek, to nawigator podczas naszych wypraw. Jego techniczna wiedza i umiejętności oraz doświadczenie w poruszaniu się po bezdrożach pustyni okazują się bezcenne podczas wędrówki po mało uczęszczanych regionach.

Izabella Sapuła

Zobacz  powiększenie!
Iza
Góry, podróże, fotografia i kulturowa odmienność to słowa, które najpełniej opisują jej pasje i fascynacje. Psycholog, menager w firmie handlowej, który każdą wolną chwilę spędza w aktywny sposób, najchętniej podróżując i włócząc się po górach.

Swą przygodę w górach wysokich rozpoczyna w 2002 roku na Kaukazie od zdobycia najwyższego szczytu Europy, Elbrusa 5642 m n.p.m. Jeszcze w tym samym roku bierze udział w wyprawie do Ekwadoru, podczas której staje na szczycie najwyższego na świecie czynnego wulkanu Cotopaxi 5897 m n.p.m.

Wyprawa do Ekwadoru owocuje wielką fascynującą Ameryka Południową. Jak sama mówi, w Ekwadorze zostawiła kawałek swojej duszy.

Rok 2003 to udział w wyprawie na Alpamayo 5947 m n.p.m. w Cordyliera Blanca w Peru. Niedługo potem upór i konsekwencja prowadza ją ponownie do Ekwadoru (tym razem samotnie), by stanąć na szczycie Chimborazo (6310 m n.p.m.), którego zdobycie rok wcześniej uniemożliwiła choroba. W roku 2004 uczestniczy w wyprawie na Pik Lenina w Kirgistanie. W listopadzie 2005 roku uczestniczy w wyprawie do Chile gdzie staje na szczycie wulkanu Lascar, mierzy się z surowością pustyni Atakama i szuka fascynujących wrażeń w pustynnych oazach i miastach Chile. W lipcu 2006 roku uczestniczy w wyprawie Polskiego Klubu Alpejskiego gdzie staje na szczycie Gran Paradiso i Mont Blanc.

Otwartość i łatwość w nawiązywaniu kontaktów sprawiają, że w trakcie przygotowań i już podczas wyprawy Iza załatwia większość spraw wymagających bezpośredniego kontaktu z ludźmi: począwszy od pozwoleń na wspinaczkę w ministerstwie turystyki aż po „aguardiente” u Indian. Wszystkie wyprawy są dla niej nie tylko okazja do tego, aby podziwiać piękno natury, mierzyć się z własnymi słabościami, ale też aby poznawać inne obyczaje i wierzenia. Z każdej podróży wraca nie tylko z nowymi doświadczeniami, ale także bogatsza o nowe znajomości, które przetrwały mimo odległości i upływu czasu.

Źródło: informacja własna

1


w Foto
Za Bramą Słońca
WARTO ZOBACZYĆ

Argentyna: Aconcagua
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

ZIM 3; Park Narodowy Kruger
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl