HAWAJE
09:51
CHICAGO
13:51
SANTIAGO
16:51
DUBLIN
19:51
KRAKÓW
20:51
BANGKOK
02:51
MELBOURNE
06:51
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Galapagos » GAL 5; Pierwszy zachwyt
GAL 5; Pierwszy zachwyt



8 maja, niedziela
Nasz uroczy hotel, pobudka o 6:15, wyjazd na lotnisko o 7:15. Na Galapagos lecimy Airbusem A-320 rejsem EQ191 narodowej/wojskowej linii Tame (Transporte Aereo Militar del Ecuador). Wkrótce po starcie, z lewej strony ukazują się majestatyczne stożki wulkanów Cayambe (5790 m n.p.m.), Cotopaxi (5897 m n.p.m.) i z oddali Chimborazo (6310 m n.p.m., najwyższy szczyt Ekwadoru).


Po 40 minutach bujania w obłokach czeka nas międzylądowanie w 2-milionowym, największym lecz zupełnie nieciekawym mieście Ekwadoru - Guayaquil, skąd po krótkim postoju na płycie lotniska ruszamy dalej. Czeka nas tylko 1 godz. 40 min. lotu do wyspy Baltra, gdzie niegdyś mieściła się wojskowa baza, po której pozostał niezły pas startowy.

Zmieniamy czas z “chicagowskiego” na amerykański “Mountain Time”. Z Polską dzieli nas teraz 8 godzin różnicy czasu.




Zobacz  powiększenie!
Typowy rejsowy jacht na16 pasażerów
Od miesięcy mamy zarezerwowaną motorową łódź na12 osób; 6 kajut dla pasażerów. Wycieczki oferowane turystom na Galapagos można podzielić na dwa rodzaje: rejsy łodziami z noclegami na pokładzie oraz oparte o lokalne hotele dzienne eskapady do niektórych, niezbyt odległych od Puerto Ayora wysp. To drugie rozwiązanie, pomimo iż tańsze, wiąże się z przebywaniem na zatłoczonych łodziach, które po paru godzinach rejsu, w samo południe (kiedy zwierzyna jest najbardziej ospała i najmniej fotogeniczna) docierają do miejsca przeznaczenia. Pierwsza możliwość daje nam sposobność spędzania nocy przy brzegu różnych wysp, z okazją do ich eksploracji o świcie i zmierzchu, czyli w najbardziej atrakcyjnych dla fotografika i przyrodnika porach.

Zobacz  powiększenie!
Pelikan brunatny obok naszej łodzi
Archipelag wysp Galapagos zasłynął na cały świat za sprawą Karola Darwina. Angielski przyrodnik przybył tutaj w 1835 roku i stworzył podstawy swojej rewolucjonizującej naukowy świat teorii ewolucji w opublikowanej w 1859 roku książce “O powstawaniu gatunków”. Galapagos powstały stosunkowo niedawno, zaledwie 4-5 mln lat temu, w wyniku licznych erupcji bazaltowej lawy z dna oceanu. Nadal jest to strefa aktywna wulkanicznie, gdzie w czasach historycznych udokumentowano ponad 50 wybuchów! Najstarsze wyspy znajdują się na południowym wschodzie, najmłodsze - na przeciwległym krańcu archipelagu. Galapagos zadziwia świat do tej pory unikalną fauną, wykazującą brak lęku przed człowiekiem. Najbardziej znane są ogromne lądowe żółwie, osiągające sędziwy wiek i ćwierć tony wagi. Poza nimi na wcale nie mniejszą uwagę zasługują legwany, których duża ilość i gatunkowe zróżnicowanie od dawna zwraca uwagę przyrodników.

Zobacz  powiększenie!
Egzotyczna plaża Las Bachas
Gdy samolot zniża lot, pod skrzydłami ukazują się pierwsze wyspy archipelagu. Z tej wysokości wyglądają jeszcze jak flotylla zakotwiczonych na oceanie czerwono-żółto-brązowych wulkanów. Na lądzie dominuje księżycowy krajobraz pól zastygłej lawy, upstrzony plamami zieleni, okolony ciemnobłękitnym oceanem. Taki pejzaż fascynuje surowością, wyobcowaniem, wzbudza szacunek przed potęgą Natury, która z głębi morza wyczarowała nowy ląd, na wzór eksperymentalnego poletka mającego pokazać co zrodzi się na skrzepłej lawie po upływie kilku milionów lat separacji od kontynentów.

Tuż przed lądowaniem z lewej strony ukazuje się wyspa Santa Cruz i jej 3 mniejsze satelity: Baltra, Mosquera i North Seymour. Jest godzina 11 w południe, temperatura 26C, błękitne niebo z mocnym słońcem. Wedle pilota, taka mniej więcej pogoda ma się utrzymać przez cały następny tydzień. To były - jak się okazało - prorocze słowa.

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

1 2 dalej >>


w Foto
Galapagos
WARTO ZOBACZYĆ

Sydney: fascynujące miasto
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

@dC 15: Witamy w Chinach!
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl