HAWAJE
13:32
CHICAGO
17:32
SANTIAGO
20:32
DUBLIN
23:32
KRAKÓW
00:32
BANGKOK
06:32
MELBOURNE
10:32
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Wild West 2003 » WW 10, Wielki Kanion
WW 10, Wielki Kanion



Barwy wschodu nad Mather Point
Niedziela 28.09. Kemping był przez noc prawie pełen. Zegarki budzą nas przed świtem; herbata, zupa, kanapki i... jedziemy na początek pieszego Szlaku Jasnego Anioła (Bright Angel Trail). Widok w głąb Kanionu jest rewelacyjny! Po drugiej stronie tego gigantycznego wąwozu plonie las, a dym snuje się w górnych partiach Kanionu tworząc nieprawdopodobne efekty.

Z racji tego nieoczekiwanego widowiska rezygnuję z żalem z natychmiastowego zejścia w dół, podczas gdy reszta grupy ochoczo znika w kamiennych czeluściach. Zamiast dzielnie maszerować na szlaku, usadawiam się wygodnie w kursującym wzdłuż krawędzi autobusie i podążam na zachód szukając fotograficznych emocji.


Najpiękniejszy widok ukazuje się w Maricopa Point i Pima Overlook. Cała trasa do końca autobusowej pętli w Hermits Rest zajęła blisko dwie godziny, lecz nie żałuję decyzji o rezygnacji z zejścia. Na dnie Kanionu byłem już dwa lata temu, a tym razem utrwaliłem na kliszy i cyfrowych płytkach wyjątkowo rzadkie zjawisko, kiedy ogromne ostańce w głębi Kanionu wystawały z jego dna jak mityczne wyspy. Już same nazwy takich skalnych wieżyc; świątynia Izydy, Tron Wotana, Świątynia Brahmy i Zoroastra twórczo podniecają wyobraźnię.

Zobacz  powiększenie!
Wielki Kanion spowity dymem
Południe jako zupełnie zbyteczne z punktu widzenia fotografiki poświęcam na sprawy trywialne; gorący prysznic, pranie i posiłek. Kemping Mather Campground posiada doskonale zorganizowane zaplecze. Poza ośrodkami informacji turystycznej (w Mather i Yavapai) jest sklep spożywczy i ogólno towarowy (otwarty od 8 do 20) ze wszystkim czego podróżnicza dusza zapragnie. Poza tym tuż obok jest czynna od 6:30 do 21 restauracja/bar (Canyon Cafe) gdzie za niecałe 10$ można zjeść niezły posiłek. Do tego czynny od 8 do 21 publiczny prysznic (1.25 $) i pralnia (pranie 1.50, suszenie 0.50 za 25 minut). Kiedy sprawy banalne mam w końcu z głowy, odświeżony ruszam z powrotem w trasę wzdłuż południowej krawędzi Kanionu, tym razem na piechotę.

Zobacz  powiększenie!
Zachód nad Yavapai
Jest 17:30. Na umówione spotkanie obok hotelu schodzi się prawie cała nasza grupka. Wszyscy zdobyli Plateau Point, przechodząc tam i z powrotem 19 kilometrów daleko w głąb kanionu, do oazy gdzie było aż 51 stopni Celsjusza. Ruszamy na ostateczny spektakl kończącego się dnia; zmierzch nad Yavapai. Trwa sesja zdjęciowa. Po zachodzie słońca wracamy na początek szlaku, aby odzyskać Jacka, który zszedł nad samą rzekę Kolorado, 25 kilometrów, z tego 1.6 km w pionie na dół i tyle samo z powrotem do góry przy potwornym upale. Gratulacje!

Wieczorem; ognisko, gwiazdy, wymiana wspomnień i żeberka z rusztu.

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

1


w Foto
Wild West 2003
WARTO ZOBACZYĆ

USA, Georgia: Fort Pulaski
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

WIK 9: Przemyśl
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl