HAWAJE
05:27
CHICAGO
09:27
SANTIAGO
12:27
DUBLIN
15:27
KRAKÓW
16:27
BANGKOK
22:27
MELBOURNE
02:27
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ¦wiatPodróży.pl » Wikingowie » WIK 6: Morze i morskie wody wewnętrzne
WIK 6: Morze i morskie wody wewnętrzne

Henryk Wolski


Weleta zwodowali¶my ponownie w ukraińskiej miejscowo¶ci Majaki niedaleko uj¶cia do Limanu. Tak± nazwę stosuje się do okre¶lenia zalewowego uj¶cia rzeki. Tu zaczęły się korowody z miejscowymi pogranicznikami.




Zobacz  powiększenie!
W drodze do Biełgorodu
Nasze pojawienie się było dla nich absolutnie niestandardowym problemem – już przedtem do¶wiadczyli¶my ile telefonów do naczelnika wymaga rozwi±zanie takich sytuacji. Nowelkę można by na ten temat napisać. Wreszcie w Biełgorodzie Dniestrowskim (niegdysiejszy Akerman, o którym nasz poeta pisał słynne sonety) opieczętowano sudowuju rol, czyli tzw. listę załogi i mogli¶my ruszyć w dalsz± drogę.

Zobacz  powiększenie!
Dopłynęli¶my do końca Limanu, ale z wyj¶ciem na morze musieli¶my poczekać na zmianę kierunku wiatru. Wiało prosto w mordę tzn. z NE z sił± 5-6 Bft. Niesprzyjaj±cy wiatr przeczekali¶my w miejscowo¶ci Zatoka po wewnętrznej stronie mierzei oddzielaj±cej Liman od Morza Czarnego, pod czujnym okiem pograniczników. Tu znowu przyleciała Elke.

Zobacz  powiększenie!
Ukraina
Gdy po 3 dniach kierunek wiatru wreszcie się zmienił postanowili¶my wyj¶ć w morze. Okazało się jednak, że takiej decyzji nie możemy podj±ć spontanicznie, bo nasza lista załogi straciła ważno¶ć. Po now± musieli¶my cofn±ć się do Biełgorodu ( drobne 25 km pod wiatr). Jako¶ przebrnęli¶my przez administrację oraz naczelników i znowu mogli¶my płyn±ć do Odessy. Oczywi¶cie najpierw przez znany nam już Liman.

Morze Czarne osi±gnęli¶my dopiero póĽnym popołudniem. Znowu nie mogli¶my i¶ć prosto do Odessy, tylko zatrzymać się w Iliczewsku. I znowu spotkanie i z pogranicznikami i tłumaczenie co i dlaczego. Na drugi dzień wikiżski bóg wiatrów Njord był łaskawy i zesłał nam SE 3-4 Bft. Była to bez w±tpienia nagroda za nasz± wytrwało¶ć.

¬ródło: informacja własna

1


w Foto
Wikingowie
WARTO ZOBACZYĆ

Pieniny jesieni± spowite
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

AUS i PNG 10; Błotni ludzie
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ¦wiatPodróży.pl