HAWAJE
02:14
CHICAGO
06:14
SANTIAGO
09:14
DUBLIN
12:14
KRAKÓW
13:14
BANGKOK
19:14
MELBOURNE
23:14
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ¦wiatPodróży.pl » Chile 2005 » CL 7: La Serena
CL 7: La Serena



La Serena
23.11.2005
Nasze auto jest po pustynnej eskapadzie uszkodzone. Naprawa zajmie kilka dni, dlatego zmieniamy auto. Nowa kamionetka. Ruszamy na południe, do oddalonej o 350 km La Sereny. Jedziemy Panamerican±, najpierw przez Atacamę, wzdłuż Cordyliera de Domeyko a póĽniej wzdłuż wybrzeża Pacyfiku.


Mijamy wiele przydrożnych kapliczek, czasami zbudowanych z drewna, czasami z kamienia a czasami po prostu z kartonu i opon.


Wieczorem docieramy do La Sereny. La Serena to kurort wypoczynkowy dla całego Chile a głównie dla mieszkańców Santiago. Jest wczesna wiosna więc tłoczne, zwykłe ulice s± jeszcze puste. Uwagę przyci±ga kolonialna zabudowa. Jest mglisto i wilgotno. La Serena jest wci¶nięta między góry a brzeg oceanu, co jest przyczyn± mgieł. Wystarczy wyjechać 20 km na północ lub południe, aby opalać się na słonecznej plaży.

Cały jeden dzień po¶więcamy na to, aby włóczyć się po okolicznych wioskach rybackich, cieszyć podniebienie lokalnymi morskimi przysmakami.

Dolina Elqui

Zobacz  powiększenie!
Tama w dolinie Elqui Valley
La Serena leży u wrót słynnej w całym Chile dolinie Elqui, znanej przede wszystkim z produkcji rodzimego alkoholu Pisco.
Tam też się udajemy.

Zobacz  powiększenie!
Port w Coquimbo
Do doliny Elqui udajemy się głównie ze względu na Pisco. Okazuje się jednak, że jest to przepiękna dolina zwana królewskim ogrodem Santiago - ze względu na wiele upraw i liczne winnice. W podroży towarzyszy nam Bill, Chilijczyk, który przez pół życia zajmował się "podróżowaniem". Mieszkał w Argentynie, Boliwii, Kanadzie i Columbii. Dusza włóczęgi. Kilka lat temu na stałe osiadł w Chile a teraz towarzyszył nam w podroży po dolinie Elqui. Kiedy¶, mieszkaj±c w Kanadzie, zwi±zany był z Polk±, co prawdopodobnie było główn± przyczyn± jego sympatii do nas.

Zobacz  powiększenie!
Pelikany
Podróżuj±c po dolinie Elqui odwiedzamy plantacje papayi i chirimoyi. Im wyżej wyjeżdżamy, tym bardziej te plantacje ustępuj± miejsca winnicom. Wyobrażam sobie jak trudno utrzymać winnice w trak trudnym terenie. Winnice usytuowane s± na zboczach gór, wszystkie systematycznie nawadniane metod± kropelkow±, co wymaga nie tylko ogromnego trudu, ale również olbrzymich inwestycji.

Zobacz  powiększenie!
Stara wytwórnia Pisco w Elqui Valley
Wreszcie odwiedzamy największ± kompanię produkuj±c± pisco CAPEL, gdzie mamy też okazję spróbować różne odmiany tego trunku. Jednak największe wrażenie robi na nas jedna z pierwszych destylarni założonych w tym teranie przez Hiszpana Rodrigueza. Jest maleńka i już, kiedy przekracza się stare skruszałe drzwi, chłód piwnicy i lekko winny zapach pisco sprawiaj±, że czujemy się jak w XVIII wieku. Mam wrażenie, że czas się tu zatrzymał a Ridriguez, popijaj±c pisco, nadal gra w tych piwnicach w karty ze swymi kompanami.
Do dzi¶ s± tam stare urz±dzenia wykorzystywane do produkcji tego trunku i choć dzi¶ maj± już warto¶ć bardziej muzealn± to nadal można tam kupić doskonałej jako¶ci rodzimy alkohol.

Zobacz  powiększenie!
Albatros Carnicero
Cała dolina Elqui sprawia wrażenie sanktuarium po¶więconego Gabrieli Mistral. Jak mówi nam Bill, była ona pierwsz± w Ameryce Południowej laureatk± literackiej nagrody Nobla. Odwiedzamy jej dom w wiosce Monte Grande, który wła¶ciwie stanowi izbę przy starej szkole, grób i miejsca, w których bywała w dzieciństwie. Chilijczycy s± bardzo dumni z Garbieli i Bill długo snuje opowie¶ć o jej smutnym i pełnym łez życiu.

¬ródło: informacja własna

1 2 dalej >>


w Foto
Chile 2005
WARTO ZOBACZYĆ

Brazylia: Rio z lotu ptaka
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

GAL 7; Santa Fe
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ¦wiatPodróży.pl