HAWAJE
06:29
CHICAGO
10:29
SANTIAGO
13:29
DUBLIN
16:29
KRAKÓW
17:29
BANGKOK
23:29
MELBOURNE
03:29
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Afryka Południowa » AP 5; Mozambik
AP 5; Mozambik



Żałosne slumsy przed miastem
Środa 10 marca 2004

Budzimy się na pięknie położonym kempingu Crocodile Bridge przylegającym do parku narodowego Krugera. Pogoda nadal dopisuje, słońce już od rana świeci ostro na błękitnym niebie. Jazda z Graskop do granicy z Mozambikiem zajmuje niecałą godzinę. Graniczna odprawa wyjazdowa w Ledombo jest prosta; celnicy RPA wbijają pieczątkę na wielokrotnej wizie nabytej na lotnisku.


Przemieszczamy się dalsze kilkaset metrów, aby minąwszy szeroki pas zaoranej ziemi uzbrojonej kolczastymi drutami znaleźć się w zupełnie odmiennym świecie. Bieda razi w oczy, dziurawe drogi, brudnawo... Punkt odprawy granicznej po mozambickiej stronie nazywa się Ressano Garcia. Wypełniamy formularze wizowe, płacimy po 171 randów (25 USD) i do paszportów dostajemy zielonkawą, wklejaną wizę. Nowa wiza to jak smak kolejnej przygody w nieznanym kraju.


W Mozambiku podobno nie buduje się żadnych nowych dróg, wszystko co nadal służy ludziom i pojazdom, to szosy pamiętające jeszcze kolonialne, portugalskie czasy. Tymczasem wjeżdżamy na nowiutką, 80. km autostradę zbudowana niedawno przez nowe władze RPA. Plotka głosi, że prezydent kraju - Thabo Mbeki - posiadł za żonę kobietę właśnie z Mozambiku, stad wytłumaczenie "cudownego" zaistnienia tej supernowoczesnej arterii.

Zobacz  powiększenie!
Urząd Miasta w stolicy
Mozambik jest wielkim, liczącym ponad 16 mln ludności i 800 tys. km kwadratowych państwem. Dojeżdżamy do stolicy, Maputo, zwanej niegdyś Lourenco Marques na cześć XVI-wiecznego portugalskiego żeglarza.

Aż do 1907 roku stolicą kraju była Ilha de Mozambique, ale w związku z wybudowaniem przez Paula Krugera torów kolejowych ze złotonośnych terenów Transwalu do zatoki Delagoa handlowe interesy Portugalczyków przeniosły się na tereny obecnego Maputo.

Zobacz  powiększenie!
Promenada nad oceanem
Maputo leży na niewysokim klifie zwróconym w stronę zatoki Maputo. Warto zobaczyć kilka miejsc w stolicy: katedrę, XIX-wieczny, zbudowany przez Portugalczyków fort, zabytkową stację kolejową z 1910 roku, której kopułę zaprojektował osobiście Gustaw Eiffel...

Wbrew oczekiwaniom to milionowe miasto, pomimo rażącego zaniedbania posiada wiele uroku, wynikającego przede wszystkim z licznych pozostałości dawnej, kolonialnej zabudowy. Większość obiektów wzniesionych przez Portugalczyków znajduje się w opłakanym stanie. Wygląda na to, ze w latach 60. czas zatrzymał się tutaj na dobre wraz z "Rewolucja Goździków".

Zobacz  powiększenie!
Sprzedawca bebnów
Po odzyskaniu niepodległości w kraju zaczęła się wyniszczająca wojna domowa zakończona dopiero w 1992 roku, pozostawiając w ruinach praktycznie całe państwo z wyjątkiem opanowanego przez komunistów Maputo. Reszta kraju na zasadzie działań partyzanckich opierała się nowej władzy, mając mocne finansowe wsparcie ze strony RPA.

Demony wojny nadal jednak unoszą się w powietrzu. Pamiętam, jak kilka dni temu w górnej części kanionu Blyde oglądaliśmy budynek z jasno sprecyzowanym przeznaczeniem leczenia chorych w wyniku ewentualnego ataku chemicznego Mozambiku na RPA, a dokładniej uderzenia Rosjan jawnie wówczas grożących południowoafrykańskiej republice. Na szczęście w tym przypadku skończyło się na strachu.

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

1 2 dalej >>


w Foto
Afryka Południowa
WARTO ZOBACZYĆ

Tanzania: Ngorongoro i Lake Manyara NP
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

GLP 2; Cotopaxi - wulkan nad wyraz przystojny
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl