HAWAJE
04:24
CHICAGO
08:24
SANTIAGO
11:24
DUBLIN
14:24
KRAKÓW
15:24
BANGKOK
21:24
MELBOURNE
01:24
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ¦wiatPodróży.pl » ® Adriatic Express » AE 3: Droga powrotna
AE 3: Droga powrotna

Tomasz Szajniuk


26 dnia dotarli¶my ponownie na terytorium Czech. Wyczekiwali¶my tę chwilę od wielu dni, gdyż w końcu mieli¶my okazję zrobić duże i tanie zakupy, zje¶ć wędlinę, czy ser.

28 dnia w deszczu dotarli¶my do Pragi, czwartej stolicy na trasie naszej wyprawy. W Pradze pojawiły się również pierwsze znaki wskazuj±ce, że jeste¶my już blisko polskiej granicy. Tymi znakami były drogowskazy „Varszawa" i "Wrócław". Kolejnego dnia powrócili¶my do Polski, a w 30 dzień wyprawy, 31 sierpnia 2006 roku, po 3900 kilometrach dotarli¶my do domu.





W zwi±zku z wypraw± nasze organizmy musiały przystosować się do całkowicie nowych warunków. Co dzień wstawali¶my około godziny 5 - 6. Pierwsz± rzecz±, jak± robili¶my, było odpalenie kuchenki i przygotowanie jedzenia. Następnie pakowanie sakw, składanie namiotów. Dwie godziny po tym jak się obudzili¶my, byli¶my już na trasie. Przez pierwsze godziny na trasie starali¶my się pokonać jak najwięcej kilometrów. Taktyka ta była szczególnie istotna w Chorwacji, gdyż około południa warunki do jazdy były już wyj±tkowo trudne ze względu na ostre słońce i wysok± temperaturę.

Po około 2-3 godzinach na trasie przychodził czas na drugie ¶niadanie, za¶ około 15 robili¶my dłuższ± przerwę na odpoczynek. Około godziny 19 zaczynali¶my szukać noclegu. Najczę¶ciej pytali¶my miejscowych gospodarzy czy możemy rozbić namiot w ogródku. Czasami się udawało, a czasami nie. Bywało również, że rozbijali¶my namiot w bardziej nietypowych miejscach, jak chociażby na ¶rodku ł±ki, na której pasły się owce, czy na niewielkim trawniku na ¶rodku wsi. Nigdy jednak nie mieli¶my żadnych problemów z miejscowymi, nie do¶wiadczyli¶my żadnych niebezpiecznych, nieprzyjemnych sytuacji (kradzieże itp.).

Na trasie najbardziej tęsknili¶my za... jedzeniem. Podczas wyprawy posiłki były bowiem bardzo monotonne. Ciepły posiłek przyrz±dzali¶my na naszej kuchence dwa razy dziennie: rano i wieczorem. Najczę¶ciej był to ryż z marmolad±, zupki chińskie, makaron z sosem, płatki z mlekiem, zupki „instant”. Na trasie za¶ podstaw± był chleb z marmolad±, kremem czekoladowym. Pili¶my najczę¶ciej wodę, któr± brali¶my ze stacji benzynowych, restauracji. Często wzbogacon± witaminami w postaci musuj±cej tabletki.

Kolejny raz udowodnili¶my poprzez nasz± wyprawę, że podróżowanie może być tanie. Oczywi¶cie należy zapomnieć o komforcie, wygodach. Należy przyj±ć do wiadomo¶ci, że czasami nie będziemy mieli możliwo¶ci zje¶ć czego¶ dobrego, czy wyk±pać się (może to nie jest powód do chwalenia, ale zdarzało się nam nie k±pać przez 5 dni). Jednak chyba warto było się po¶więcić... gdyż w ci±gu tych 30 dni wydałem około 320 zł, Wojtek za¶ 400 zł. Za tak niewielk± kwotę pieniędzy udało nam się zobaczyć dziesi±tki ciekawych miast, spotkać wiele ciekawych osób i poznać obce wcze¶niej kultury i społeczeństwa.

Chciałbym także podziękować wszystkim, którzy przyczynili się do sukcesu zakończenia sukcesem, a w szczególno¶ci firmie Wagrem Sp. z o.o.; Urzędowi Miejskiemu w Kluczborku oraz firmie Extrawheel. Słowa podziękowania należ± się również, wszystkim osob±, które spotkali¶my na trasie i które nam pomogły.

Choć chwilami bywało trudno, szczególnie gdy musieli¶my jechać w deszczu, pod wiatr, czy w temperaturze 10 stopni, czy odczuwali¶my ból kolan i mięsni to z cał± pewno¶ci± muszę powiedzieć, że dla wspomnień i satysfakcji warto czasami po¶więcić bardzo wiele i dać z siebie wszystko.

Uczestnikami wyprawy byli

Tomek Szajniuk z Kluczborka oraz Wojtek Zadka z Krapkowic

¬ródło: www.wyprawy.ovh.org

1


w Foto
® Adriatic Express
WARTO ZOBACZYĆ

Bornholm: krajobrazy
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

AW¦ 4; 1`1999; San Francisco
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ¦wiatPodróży.pl