HAWAJE
01:00
CHICAGO
05:00
SANTIAGO
08:00
DUBLIN
11:00
KRAKÓW
12:00
BANGKOK
18:00
MELBOURNE
22:00
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Podróże » 2004 » Indie 2004

Indie 2004


Chwila w której wjechaliśmy do Delhi była bardzo wyraźnie odczuwalna: momentalnie zmienił się klimat, gęstość i wilgotność smierdzacego spalinami powietrza. Dodatkowo na dzień dobry kierowca autobusu chciał nas nieuczciwie wysadzić dużo wcześniej niż chcieliśmy, by dać zarobić kolegom rikszarzom, ale dzięki podpowiedziom starych wyjadaczy nie pierwszy raz podróżujących po Indiach, zaparliśmy się i nie wysiedliśmy z autokaru. I musiał nas zawieźć w miejsce przeznaczenia.

 warto kliknąć





Na pierwszy rzut oka miasto jak jedno z wielu w Indiach. Ale wjeżdżając do Rajasthanu od razu daje się zauważyć przywiązanie Hindusów z tej części kraju do tradycji. Charakterystycznym dla budowli Jaipuru kolorem jest róż (uważany za kolor gościnności) a zwierzęciem słoń. Są dumni z tych symboli, co z resztą można zauważyć na każdym straganie: słoń pod każdą postacią.

 warto kliknąć



Do Agry wyruszyliśmy o godz. 2-giej w nocy, by móc oglądać Taj Mahal w promieniach wschodzącego słońca. Droga był dość długa i męcząca, chociaż my jako pasażerowie bezpośrednio tego nie odczuliśmy. Na trasie szybkiego ruchu zasady ustalały święte krowy. Przyznaję, że jestem pełna podziwu dla indyjskich kierowców, którzy potrafią prawie bezkolizyjnie manewrować załadowanymi po niebo ciężarówkami między innymi samochodami i krowami.

 warto kliknąć



Delhi przywitało nas ok. 3 rano bardzo parnym i wilgotnym powietrzem, jakbyśmy weszliśmy do sauny. Hala przylotów na lotnisku zrobiła na mnie kiepskie wrażenie. Pasowała bardziej do lotniska na jakiejś prowincji niż do stolicy kraju. Podłogi z białego marmuru tandetnie kontrastowały z kontuarami wyłożonymi tapetą samoprzylepną w kolorowe kwiatki, za którymi siedzieli urzędnicy. Indie wprost zalane są tandetą tak bardzo nie pasująca do wizerunku Indii wykreowanego w naszych głowach.

 warto kliknąć



Wylot nastąpił 02.10.2004 r. ok. godz. 11.00. Początek podróży do Moskwy przypominał nam klimatem dawno nie sprzątany dworzec kolejowy w Pcimiu Dolnym, dostaliśmy bowiem miejsca niedaleko toalet, a te nie zdążyły chyba zostać opróżnione przed startem.

 warto kliknąć



Zastanawiam się, kiedy zapadła decyzja o wakacjach w Indiach. W moim przypadku było to poniekąd naturalną koleją rzeczy ze względu na moje zainteresowanie buddyzmem - prędzej czy później podjęłabym decyzję o zwiedzeniu tego egzotycznego kraju. Kuba, jako rasowy obieżyświat podjął, jak się potem okazało, to wcale niełatwe wyzwanie z ciekawości świata.


 warto kliknąć


<< wstecz 6-10 z 11 dalej >>


w Foto
Indie 2004
WARTO ZOBACZYĆ

Islandia: wodospady, lodowce i jeziora
WARTO PRZECZYTAĆ
PODRÓŻE

KwA 5: 12`05; Marzenia o białym wielbłądzie...
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl