HAWAJE
19:38
CHICAGO
23:38
SANTIAGO
02:38
DUBLIN
05:38
KRAKÓW
06:38
BANGKOK
12:38
MELBOURNE
16:38
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Przewodniki - Przez Świat IV » Etiopia - powrót do raju
Etiopia - powrót do raju



Większość osób słysząc o Etiopii, kojarzy ten kraj z umierającymi z głodu dziećmi. Tymczasem ostatnia tak straszna klęska wydarzyła się w 1985 roku. Dzisiejsza Etiopia to typowy kraj rozwijający się, o w miarę stabilnej sytuacji politycznej i gospodarczej. Wciąż jest jednak omijana przez masową turystykę - być może także ze względu na trwający stan wojny z Erytreą, co dotyczy jedynie pasa przygranicznego bez wpływu na resztę kraju.

W myślach nazywałam Etiopię rajem, bowiem znajdował się biblijny tu Eden, tutaj znaleziono Lucy - matkę ludzkiego rodzaju, tutaj wreszcie odnalazłam miejsca pełne piękna i harmonii. Więc po trzech latach znowu wróciłam.


Wiza

W Nairobi (Kenia) wizę wyrobić można z dnia na dzień i kosztuje to również 56 USD (choć słyszałam też o 65 USD). Do wniosku wizowego potrzebne są dwa zdjęcia.

Opłaty lotniskowe

Przy lotach wewnętrznych trzeba zapłacić 10  B przy każdym locie. Opłata lotniskowa przy wylocie z Etiopii wynosi 20 USD (a nie 10 USD jak podają przewodniki!), zaś wylot przy tranzycie kosztuje 10 USD (zdzierstwo!). Przy okazji - planując zwiedzanie Etiopii samolotem, należy uzbroić się w cierpliwość - co drugi lot się spóźnia i to czasem o kilka godzin.

Przed wyjazdem:

Nic tak nie zbliża ludzi, jak oglądanie zdjęć. Zatem polecam zabranie kilku fotek dzieci (własnych lub zaprzyjaźnionych), swojej rodziny, domu, miasta. Na widok pocztówki "Pozdrowienia z Warszawy" nasz przewodnik w   Bahar Dar spytał po co podróżujemy, skoro mieszkamy w tak pięknym mieście, zaś zdjęcia białych dzieci zawsze robiły furorę.

Zdrowie

Jak zwykle warto zadzwonić do Sanepidu w Warszawie (22) 620-90-01, chociaż Etiopia jest krajem stosunkowo bezpiecznym. Malaria występuje jedynie na terenach położonych poniżej 1800 metrów. Jeśli planujemy tylko zwiedzanie historycznego szlaku (Addis - jez. Tana - Gonder - Axum - Lalibela) latając samolotem, to jesteśmy bezpieczni. Jeśli ma to być dłuższa wyprawa obejmująca Omo Vallely, Rift Valley, Gambela - zdecydowanie warto pomyśleć o lekach. Polecany jest Larium (Mefloquine). Oczywiście warto zabrać odstraszacze komarów (np. Autan) oraz przewiewną bluzę z długimi rękawami i długie spodnie. Pchły i pluskwy spotykane czasem w tanich hotelach to nie najmilsze towarzystwo, ale zasadniczo są nieszkodliwe.

Na miejscu


Pieniądze

Trzeba zabrać ze sobą gotówkę na całą planowaną wyprawę. Kartą kredytową można płacić jedynie przy zakupie biletu lotniczego w biurze podróży w Addis, ale nawet w National   Bank of  Ethiopia nie ma możliwości podjęcia z niej gotówki. Ani na lotnisku, ani w bankach, ani w sklepach nie da się jej użyć. Kurs (1999 r.) 1vUSD = 8  Byr

Bezpieczeństwo

Etiopia jest krajem dość bezpiecznym. Praktycznie nie słyszy się o napadach i kradzieżach, wyjątkiem jest Addis Abeba. Tu polecam szczególną ostrożność - kieszonkowcy w tym mieście są mistrzami odławiania cudzych portfeli, więc należy zachować rewolucyjną czujność. Jeśli w wyniku kradzieży stracone zostaną bilety na pociąg można na stacji uzyskać duplikaty (przy sprzedaży biletów w kasie zostają ich kopie), choć wymaga to spotkania z naczelnikiem stacji i zdolności negocjacyjnych. Specjalna ochrona przeszukuje wszystkich wchodzących do rządowych budynków - takich jak bank, czy poczta. Nie wolno ich fotografować, ani wnosić do środka toreb.

Noclegi

Oczywiście - warto się targować o cenę. W Etiopii płaci się nie tyle za pokój co za łóżko, zatem jeśli chcemy oszczędzić nieco pieniędzy warto brać pokój z jednym łóżkiem (aczkolwiek warto sprawdzić jego szerokość). Najtańsze pokoje kosztują około 1 USD. Często są wynajmowane na godziny, więc czasem nocami bywa głośno, ale dużo bardziej uciążliwe bywają pluskwy, na jakie można natrafić w pościeli. Na miejscowy preparat "Mobil" są uodpornione, nasz krajowy "Mugg" jeszcze je odstrasza. W odległych rejonach, gdzie angielski jest nieznany, należy szukać amharskiej nazwy hotel (wymowa jest mi nieznana).

Jedzenie

Wielkiego wyboru nie ma. W całym kraju dostaniemy injerę (kwaśnawy placek z sosami - 3-5  B), macaroni (czyli makaron z sosem - ok. 5  B) i inkulat (jajecznica - 4-6  B).   Bardziej wyszukanym daniem jest pizza (10 B). Na pociechę w monotonii żywienia pozostają ciastka (1 B), cola (3 B), piwo (cztery rodzaje, butelka - 4 B) i niezwykle słodka aromatyczna herbata (0,50 B). Woda kupowana w plastikowych butelkach (1 l) kosztuje 6-18 B (!), dużo ekonomiczniejszym rozwiązaniem jest kupowanie mineralnej Ambo Water (szklane opakowanie, więc warto mieć własne do przelania).  W dużych miastach można czasem kulinarnie poszaleć, na wsi skazani będziemy na monotonię injery i inkulat. Wybierając restaurację, trzeba zwrócić uwagę na ilość zajętych stolików. Jeśli wszystkie są wolne, to niechybnie zły znak (dla naszego żołądka).

Prezenty, upominki, wydatki

Rozmowa telefoniczna  z Polską  za 3 minuty - nie można zamówić krótszego połączenia - kosztuje 52  B. W Addis można znaleźć miejsca, gdzie połączenie telefoniczne realizowane jest przez internet - kosztuje to wtedy znacznie taniej (ok. 10 B za minutę) . Cenną pamiątką są krzyże - ich cena zależy od wielkości i staranności wykonania. Trzeba się targować - pierwsza cena jest z reguły 3-4 krotnie zawyżona. Zdarza się, że metalowy krzyż (30 cm) o wyjściowej cenie 30 USD w końcu sprzedawany jest za 5 USD. Tak więc pamiętając, że średnia pensja wynosi ok. 100 USD miesięcznie (zaś ręczna robota jest najtańsza), trzeba umiejętnie negocjować ceny.

Info ogólne

W III tomie "Przez Świat" jest raport z poprzedniego wyjazdu, zatem tutaj (aby się nie powtarzać) zamieszczam jedynie te informacje, których nie podawałam wcześniej.

Źródło: TravelBit

TravelBit Tekst pochodzi z książki
wydanej przez Agencję Travelland
prowadzonej przez
Centrum Globtroterów TravelBit

 warto kliknąć

1 2 dalej >>


w Foto
Przewodniki - Przez Świat IV
WARTO ZOBACZYĆ

Kenia: Kraj przygody
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

@dC 9: Róg Marksa i Engelsa
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl