HAWAJE
04:32
CHICAGO
08:32
SANTIAGO
11:32
DUBLIN
14:32
KRAKÓW
15:32
BANGKOK
21:32
MELBOURNE
01:32
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Magazyny » Obieżyświat
Obieżyświat

Kuba Matuszkiewicz







Nowa Zelandia - wielki plener filmowy

Kiedy w 1999 roku wybitny polski reżyser Jerzy Hoffman przemierzał Wyspę Północną Nowej Zelandii stwierdził, ze plenery są tutaj tak piękne, iż można nakręcić każdy film, nawet “Ogniem i mieczem“. Trawiaste rejony centralnego plateau przypominały mu bowiem zaporoskie stepy, a rzeka Rangitikei – Dniepr.

Zatrzymałem się na parkingu nad strumieniem, który przepływa przez jaskinię Cave Stream. Kilkusetmetrowej długości podziemny tunel można przejść w ciągu godziny z latarką w ręku. Na końcu znajduje się wodospad, który trzeba pokonać wspinając się po zainstalowanych klamrach i łańcuchach. Po wyjściu z jaskini usłyszałem nagle głośny warkot silnika, a potem helikopter. Gwałtownie wyłonił się z głębokiego jaru i obleciał wapienne ostańce. W kabinie kilkoro turystow gorączkowo fotografowało wpadający do jaskini potok i otaczające skały. Właśnie w tych okolicach – Flock Hill, Cave Creek i Castle Hills – nowozelandzki reżyser Andrew Adamson zekranizował powieść S.C. Lewisa “Opowieści Narnii – Lew, Czarownica i stara szafa”. Jeszcze przed premierą biura podróży zaczęły wozić w to magiczne miejsce turystow. Ci zamożniejsi lecą z Christchurch helikopterami. Taki lot kosztuje ok. 1100 dolarów nowozelandzkich (ok. 710 USD) od osoby. Oferuje się też penetrację plenerów Narnii samochodami terenowymi w cenie od 280 $ NZ (ok. 180 USD) od osoby.

Himalajskie królestwo kontrastów

W podróży jesteśmy od blisko miesiąca. Pozostawiamy za sobą chińskie miasta, klasztory szkoły Żółtych Czapek, bezkresne przestrzenie Płaskowyżu Tybetańskiego, spienione wody Brahmaputry, nomadów strzegących stad jaków, tętniące na nowo życiem lamajskie klasztory i strzegącą tej surowej krainy Boginię Matkę Ziemi – Mount Everest. Opuszczamy Tybet. W Zhangmu (Kodari) przekraczamy granicę z Nepalem. Przeżywamy szok – klimatyczny, kulturowy, obyczajowy....

Najpierw surowa kontrola po stronie chińskiej. Sprawdzane są nie tylko paszporty, ale również wizy, zezwolenia na podróżowanie po Tybecie, bagaże. Kamienne twarze chińskich strażników lustrują podróżnych. Później przejazd na stronę nepalską wąskim, zatłoczonym ciężarówkami, stromo opadającym w dół osmiokilometrowym pasem ziemi niczyjej. W Nepalu witają nas portrety panującego króla Gyanendra i jego małżonki, gwarny tłum, młodzieńcy oferujący pomoc z bagażami, wilgotny upał i bujna zieleń. Wizę za 30 $ otrzymujemy od uśmiechniętych nepalskich urzędników i słyszymy życzliwe: Namaste! Witajcie! Zupełnie inny świat.

Nepal, jeden z najbiedniejszych krajów świata, o powierzchni blisko połowy Polski, zamieszkany przez 28 mln ludzi, jest pełen kontrastów. Jego nieocenione bogactwa to mityczne Himalaje, żyzna Dolina Katmandu, niezniszczona przyroda, parki narodowe, zabytki i święte miejsca, w których do dziś śmiertelnicy obcują ze światem bogów.

Panoramę Katmandu tworzą wąskie zaułki z dwu-, trzypiętrowymi budynkami o bogato zdobionych drewnianych balkonach i oknach, świątynie ze strojnymi fasadami i wielopoziomowymi dachami, stupy buddyjskie rozsiane po całym mieście. Na poziomie ulicy co krok kuszą małe sklepiki z wyrobami rękodzieła z Nepalu, Indii, Tybetu, Chin, Kaszmiru, jatki mięsne, pralnie uliczne, miejskie łaźnie i gabinety dentystyczne.

Kanion Antylopy

Kanion Antylopy w Parku Plemienia Nawaho (Antelope Canyon Navajo Tribal Park) jest zjawiskiem wyjątkowym na tle wszystkich kanionów. O ile znakomita większość spośród nich to koryta rzek - albo o przepastnych wymiarach (Wielki Kanion Kolorado, Kraina Kanionów, Goosenecks), albo o bardzo wysokich pionowych ścianach (Zion, Gunnison, Kings Canyon), o tyle Kanion Antylopy jest raczej wąską szczeliną wyżłobioną przez rwącą, okresową rzekę, powstającą podczas ulewnych deszczy. Zdarzają się one sporadycznie na pustyni, po których pozostają tylko nowe piaskowe namuliska i wysychające błotne bajora. Kanion Antylopy jest prawdziwym klejnotem, który najpiękniej lśni przy południowym słońcu, gdy jego promienie wdzierają się smugami w chłodną czeluść szczeliny.

Na przestrzeni tysięcy lat woda biegnąca z Płaskowyżu Kaibito (ok. 1.300 m n.p.m.) i Szarej Góry Stołowej (Grey Mesa) wycinała w piaskowcu formacji Nawaho wąskie koryto, kończąc swój bieg i wpadając niegdyś do rzeki Kolorado, dziś do sztucznego Jeziora Powell. Warstwa piaskowca Nawaho ma - w przeciwieństwie do innych warstw naniesionych przed nią czy po niej, jak np. krucha formacja Entrada - bardziej trwałą i plastyczną konsystencję. Pod wpływem działania wody skała piaskowca zachowuje się niczym tworzywo rzeźbiarskie, zdolne, by w nim toczyć gładkimi pociągnięciami dłuta subtelne formy. Piaskowiec nasiąka wodą, staje się bardziej miękki, przez co bywa podatniejszy na działania rwącego nurtu.

Multimedialny OBIEŻYŚWIAT

Prawie 6500 starannie posegregowanych i opisanych zdjęć, 155 minut filmów, ponad 15 godzin radiowych opowieści podróżników i muzyki etnicznej oraz 400 ekranów tekstu zawarte są na 4 płytach CD-ROM multimedialnej wersji magazynu OBIEŻYŚWIAT. Niewiarygodne, a jednak prawdziwe! Płyty te powstały w latach 2002-2004 na skutek sukcesywnego gromadzenia i opracowywania przez Wydawnictwo KOLUMB relacji polskich podróżników z wypraw na 7 kontynentów.

Są tam reportaże m.in. z rejsów dookoła świata kpt. Krzysztofa Baranowskiego na „Lady B” oraz jachtem „Marią” czy 6 wypraw wokół globu Andrzeja Sochackiego. Trasy biegną przez kilkadziesiąt państw – od najbardziej odległej Nowej Zelandii i dalej m.in. przez wyspy Pacyfiku, Australię, Indonezję, Malezję, Laos, Tajlandię, Sri Lankę, Indie, Nepal, Tybet i Chiny, syberyjskie połacie Rosji, Oman, Jemen, Turcję, Syrię, Egipt, Togo, RPA, Norwegię, Finlandię, Litwę, Łotwę, Estonię, Słowację, Hiszpanię, Portugalię, USA, Boliwię, Peru aż po Antarktydę. Wystarczy tego na 60 godzin oglądania, słuchania i czytania. Jest to prawdziwa uczta duchowa dla każdego, kto kocha podróże i niezastąpiona pomoc dydaktyczna w nauce geografii. Więcej informacji na www.obiezyswiat.com

SUPER OFERTA

4 x CD-ROM w cenie 2
Cena promocyjna kompletu:
39,80 zł zamiast 79,60 zł
(wysyłka na koszt wydawcy)

Zamów:
kolumb@obiezyswiat.com
tel. 059 842 49 53

Źródło: informacja własna

<< wstecz 1 2 3 4


w Foto
Magazyny
WARTO ZOBACZYĆ

Pojezierze Pomorskie: Lot w nieznane
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

AUS 1: W drogę po Australii...
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl