HAWAJE
07:46
CHICAGO
11:46
SANTIAGO
14:46
DUBLIN
17:46
KRAKÓW
18:46
BANGKOK
00:46
MELBOURNE
04:46
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Przewodniki - Przez Świat III » Gonga Shan
Gonga Shan

Leszek Sawicki


Na wycieczki na lodowiec obowiązuje wzięcie z bazy przewodnika (koszt 50 Y za jedną turę). Dojście do "punktu widokowego" ("Glacier Viewing Stand") trwa 1,5 godziny, ścieżką stromo przez las. Punkt to ustawiony nad przepaścią mały pawilon-herbaciarnia, z możliwością posiłku. Z "punktu" wspaniała panorama grzbietów górskich o wysokości ponad 6000 m, z lodowcami, leżącymi na południe od Minya Gongka. Jesteśmy u celu naszej wyprawy.

Z platformy przed pawilonem, w dole, widoczny język lodowca Hailogou. Zejście na lodowiec, stromo ścieżką w dół, zajęło nam około 30 minut. Lodowiec można przejść także w górę, po jego powierzchni, aż pod lodospad (o wysokości 1100 metrów). W zasięgu naszego wzroku i dotyku znalazły się wszystkie zjawiska glacjalne: moreny, wygłady lodowcowe, grzyby lodowcowe, jeziorka. Raj dla oczu i obiektywów.


Droga powrotna

Zeszliśmy z Base Camp III do Base Camp II, a po noclegu i orzeźwiającej kąpieli wróciliśmy autobusem do Moxixian (bilet 30 Y/osoby), a dalej do Luding ( 3 godziny). Autobus Luding - Kangding jechał około 3 godzin, dobra szosą o dużym ruchu samochodowym (jest to główna szosa w kierunku Lhassy). Piękne widoki w przełomowych odcinkach rzeki.

Kangding

Stolica Tybetańskiej Autonomicznej Prefektury Kanzin. Wysoko położone miasto w stromościennej dolinie górskiej nad rzeką bystro płynącą.

Miasto ma charakter tybetańsko -chiński, co jest widoczne w starej (tybetańskiej) drewnianej zabudowie przemieszanej z chińską (bloki mieszkalne bez wyrazu).

Hotel Kangding w górnej części miasta, tuż koło świątyni lamaistycznej. Pokój 3-osobowy z łazienką o dobrym standardzie 180 Y, pokój 3-osobowy bez łazienki 108 Y (brudne ubikacje w korytarzu). W pobliżu (koło mostu) dobre małe restauracyjki. Tu obiad 6-daniowy dla 5 osób kosztował 47 Y. Wzdłuż bulwarów po obu stronach rzeki liczne sklepy i domy towarowe, bazarowa sprzedaż owoców i warzyw przy mostach. Wszędzie skuteczne targowanie się, z możliwością obniżenia cen o 30 %.

Zwiedzanie: czynna świątynia lamaistyczna z klasztorem (zakaz fotografowania we wnętrzu), magiczna studnia Shuijingzi, meczet i inne zabytki opisane w przewodnikach. Kościół katolicki (nad rzeką w środku miasta) znajduje się w kapitalnym remoncie. Poczta (z możliwością rozmów telefonicznych satelitarnych z Polską) w dolnej części miasta, na lewym brzegu rzeki. Tuż koło poczty - biuro "Kangding Tourist Service". Trafiliśmy na uczynnego urzędnika (anglojęzyczny), który zaoferował możliwość organizowania wycieczek w okolice, również do Lhassy (wraz z wyrobieniem zezwolenia).
Dworzec autobusowy w dolnej części miasta, przy wjeździe od strony Ludingu, z poczekalnią i bufetami. Bilet na autobus sypialny Kangding - Caengdu (kupiony w przedsprzedaży) kosztował 108 Y.

Droga Kangding - Czengdu

22 godziny jazdy z postojami na posiłki w restauracjach, dobrą szosą, doliną rzeki Dadu wśród bezludnych lesistych gór, przez Shimian i Ya-an (ostatnie odcinki przed Czengdu - autostradą). W autobusie 52 miejsca leżące (z pościelą), ale konduktorka brała też przygodnych pasażerów i usadzała ich w przejściach między łóżkami. W autobusie smród papieosów - zakazy nie pomagają.

Relaks


Powrót do Hongkongu

Po noclegu w Czengdu, w tym samym wygodnym hotelu Jiaotong (noclegi zarezerwowaliśmy uprzednio) pojechaliśmy do Liuczou pociągiem (dalekobieżnym do stacji końcowej Beihai). Bilet sypialny (zakupiony uprzednio) kosztował 310 Y. Wagony bez klimatyzacji, brudne. Spóźnienie pociągu do Liuczou wyniosło 5 godzin, tak że przyjazd nastąpił (szczęśliwie) o 6.00 rano. Z dworca kolejowego piesze przejście do autobusowego zajęło nam około 30 minut. Tu okazało się, że połączenie bezpośrednie do Jangszuo będzie dopiero o 18.00. Z tego powodu wynajęliśmy (na placu przed dworcem kolejowym) samochód, płacąc za trasę do Jangszuo 430 Y.

Źródło: TravelBit

TravelBit Tekst pochodzi z książki
wydanej przez Agencję Travelland
prowadzonej przez
Centrum Globtroterów TravelBit

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2 3 4 5 dalej >>


w Foto
Przewodniki - Przez Świat III
WARTO ZOBACZYĆ

Izrael: od Betlejem do Kafarnaum
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

MT 3: Fiordy i lodowce...
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl