HAWAJE
07:34
CHICAGO
11:34
SANTIAGO
14:34
DUBLIN
17:34
KRAKÓW
18:34
BANGKOK
00:34
MELBOURNE
04:34
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Kinga w Afryce » KwA 11: 03`06; Znowu Mali
KwA 11: 03`06; Znowu Mali

Kinga Choszcz


Piszę tę wiadomość delektując się organicznymi witariańskimi smakołykami, które przesłał mi w paczce mój przyjaciel Jason z Kalifornii. Przesłał też parę opakowań kredek i gadżetów dla miejscowych dzieci, więc może zorganizuję wkrótce jakiś warsztacik artystyczny.



Zobacz  powiększenie!
Niewiele się w tym momencie dzieje. Czekam na Agnes - tę Francuzkę z ciężarówką i dmuchanym zamkiem ukradzionym z Mc Donaldsa. Agnes robi sobie właśnie przerwę, zostawiwszy ciężarówkę i podróżując łódką po rzece Niger. Jak wróci, może wybierzemy się gdzieś razem.

Zobacz  powiększenie!
Czekając na nią spędziłam właśnie parę spokojnych dni u przyjaciół z Segou, których poznałam ponad miesiąc temu na festiwalu. A wczoraj przyjechałam stopem z Kani do Bamako. Kani nie opanował jeszcze zbyt dobrze sztuki chodzenia na smyczy (tzn. sznurku), więc trochę drepcząc i plącząc mi się pod nogami, trochę będąc ciągnięty, zapierając się łapkami, trochę u mnie na rękach - dotarliśmy na drogę wyjazdową, gdzie chroniąc się przed piekącym słońcem, wczołgał się pomiędzy mój plecak a beczkę przy punkcie kontrolnym przy drodze.

Zobacz  powiększenie!
W Bamako wybrałam się na kolejny mega koncert. Z Tiken Jah Falkoy jako główną gwiazdą. Stadion pękał w szwach od malijskich młodych ludzi - niesamowicie entuzjastyczny tłum, który wyrwał się trochę spod kontroli i ochroniarze na próżno usiłowali powstrzymać skaczących przez ogrodzenie, aby znaleźć się bliżej sceny. Wkrótce cała trawiasta przestrzeń stadionu wokół sceny zaludniła się roztańczonym tłumem. A to, co rozgrywało się wokół było przynajmniej tak ciekawe, jak to, co na scenie. Kiedy pojawił się Tiken Jah, głos wielu tysięcy ludzi śpiewających razem z nim zagłuszył jego własny, emitowany przez gigantyczne głośniki.

Zobacz  powiększenie!

Tu, w Bamako, zadzwoniłam do gościa, który zabrał mnie, jeszcze z Kati i Rebeką, ponad miesiąc temu. Nie ma go tu nawet w tym momencie, ale wysłał po mnie swojego kuzyna, aby się mną zajął i upewnił, że niczego mi nie brakuje. Afrykańska gościnność nie ma sobie równej.

Zobacz  powiększenie!

Kuzyn obwozi mnie na motocyklu, był moim osobistym ochroniarzem podczas koncertu, znajduje mleko dla Kani i nie pozwala mi nawet prać moich własnych rzeczy, powierzając je swojej młodszej siostrze...
- W Afryce tak to działa. - wyjaśnia.

Zobacz  powiększenie!

Pomimo tego, że robi się w ciągu dnia nieznośnie gorąco i pomimo tego, że czekam po prostu w okolicy - żyje się dobrze i cieszę się każdym nowym afrykańskim dniem.

Źródło: KingaFreeSpirit.pl

KingaFreeSpirit.pl Relacje zaczerpnięte z
afrykańskiego zeszytu
pamiętnika Kingi

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2


w Foto
Kinga w Afryce
WARTO ZOBACZYĆ

Uganda
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

Ch 11; Lijang
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl