HAWAJE
04:49
CHICAGO
08:49
SANTIAGO
11:49
DUBLIN
14:49
KRAKÓW
15:49
BANGKOK
21:49
MELBOURNE
01:49
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Zimbabwe » ZIM 6; Park Narodowy Gór Matobo (Rhodes - Matopos)
ZIM 6; Park Narodowy Gór Matobo (Rhodes - Matopos)



Wzgórze Malindidzimu
Piątek, 16 września

Wczoraj, już po kilkunastu minutach od wyjazdu z ruin Wielkiego Zimbabwe doświadczyliśmy innego rodzaju uroków tego kraju. Na terenie Masvingo zatrzymała nas policja bezczelnie domagając się łapówki: 3 - krotnie w odstępie 20 minut. Oficjale zobaczyli zagraniczne (RPA) rejestracje i zamierzali wykorzystać obecność bogatych z założenia obcokrajowców dla celów osobistej kieszeni. Wspaniała okazja do pobrania kasy w pełnym majestacie prawa. Za każdym razem udało nam się jednak wymknąć nie płacąc ani centa.


Kiedy już opuściliśmy Masvingo pozwoliliśmy sobie na postój w zajeździe przypominającym "dawne dobre czasy", pijąc doskonałe piwo Lion Lager za jedyne 20 tysięcy dolarów (na szczęście zimbabweńskich). Do fantastycznie położonych bungalowów na terenie parku narodowego Rhodes - Matopos dojechaliśmy tuż przed zmierzchem, w sam raz, aby nasycić oczy pięknem okrągłych ostańców, mieniących się pomarańczem w barwach zachodzącego słońca. Na skraju kanionu zapłonęło ognisko, a w jego żarze skwierczały steki na kolację...




Zobacz  powiększenie!
W murzyńskiej wiosce
Ale to wszystko było wczoraj. Dzisiaj wstajemy jak zawsze wcześnie, o 6:30, spożywamy resztki steków, kanapki i gorącą herbatę, gdyż... w domkach jest bieżąca woda a także pełne kuchenne wyposażenie! Solidne, funkcjonalne bungalowy pochodzą jeszcze z czasów rasistowskiej Rodezji Południowej, lecz z powodu lokalizacji na chronionym terenie parku narodowego na nasze i innych obieżyświatów szczęście uniknęły zniszczenia.

Park narodowy Rhodes - Matopos (znany też w polskim nazewnictwie jako Park Narodowy Gór Matobo) składa się z dwóch odrębnych części: Game Park, gdzie odbywa się typowe safari, oraz malownicze otoczenie wzgórza Malindidzimu; nasz dzisiejszy cel.

Zobacz  powiększenie!
Grobowiec Cecyla Rhodesa
O 7:30 wyjeżdżamy z kempu. Kierujemy się do jednego z najciekawszych miejsc Parku: World View, czyli Widok Świata! Podjeżdżamy pod płaskie i łyse skalne wzgórze przypominające wielgachną kopułę. Uiszczamy wstęp 10 USD (dodatkowo, gdyż wczoraj wjeżdżając na teren parku narodowego też musieliśmy zapłacić) i po 10 minutach marszu w górę dochodzimy na samiuteńki szczyt Malindidzimu, czyli do "miejsca, gdzie mieszkają duchy przodków".

Pomiędzy malowniczymi głazami jak gdyby urągającymi prawu powszechnej grawitacji, znajduje się grób założyciela Rodezji - sir Cecila Rhodesa. Legendarny odkrywca i założyciel diamentowego imperium Brytyjskiej Kompanii Afryki Południowej ujrzał wzgórza Matopos podczas wędrówki z lordem Greyem i tak zakochał się we wszechogarniającej dusze i serca scenerii, że zapragnął tutaj właśnie spocząć na wieki, co też ziściło się niebawem, bo 10 kwietnia 1902 roku.

Zobacz  powiększenie!
Widok na Świat
Jest to faktycznie miejsce wyjątkowej piękności, co doceniamy zwłaszcza teraz, przy wspaniałej pogodzie, gdy nie doskwiera upał, a na niebie nie widać ani chmurki. Wokoło rozwija się pejzaż afrykańskiej sawanny ozdobionej skalnymi ostańcami z rdzawego granitu(dokładnie ten modny ostatnio kolor na płyty do kuchni). Sam szczyt World View jest dodatkowo ubarwiony zielonymi mchami i porostami. Krajobraz wokoło został w 2003 roku uznany za Przyrodnicze Dziedzictwo Świata UNESCO, a więc atrakcję najwyższej rangi na naszej planecie.

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

1 2 dalej >>


w Foto
Zimbabwe
WARTO ZOBACZYĆ

Kenia: Tsavo NP
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

Ch 12; Dali
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl