HAWAJE
16:14
CHICAGO
20:14
SANTIAGO
23:14
DUBLIN
02:14
KRAKÓW
03:14
BANGKOK
09:14
MELBOURNE
13:14
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Peru Express » PE 1; Kolonialna Lima
PE 1; Kolonialna Lima



Lima, sobota 18 października.
Należący do American Airlines Boeing 757 przywiózł nas po 5 godzinach i 38 minutach lotu z Miami na międzynarodowe lotnisko im. Jorge Chavez w dzielnicy Callao w północno-zachodniej części stolicy Peru.


Jest ciemno, rześka bryza przypomina o bliskości oceanu. Po 45 minutach jazdy transferowym autokarem jedziemy w poprzek uśpionej, 8-milionowej metropolii, docierając do hotelu w ekskluzywnej dzielnicy Miraflores. Wkrótce po rejestracji kładziemy się do łóżek, gdyż o 9 rano do hotelu ma przybyć osobiście słynny salezjanin ojciec Edmund Szeliga.


Zobacz  powiększenie!
O.Edmund Szeliga
Po śniadaniu z niecierpliwością patrzymy na zegarki zerkając co chwila na drzwi. Wyprostowanym, pewnym krokiem do recepcji hotelu wchodzi nasz znakomity gość. Pomimo 92 lat na karku wygląda świetnie. Cieszy się z przybycia do Peru licznej grupy Polaków. Ojciec Szeliga opowiada o rodzinnych Tychach, o wyjeździe z Ojczyzny w przededniu II wojny światowej, swoich początkach pracy misjonarskiej w Peru i nawiązaniu znajomości z Indianami dzięki którym posiadł tak niebywałą wiedzę amazońskich ziół. Ostatnio rozmawiałem z o.Szeligą wiosną 2003, teraz sypie nowościami, m.in. o leku z liści guanaby, który bezpośrednio atakuje komórki rakowe (w odróżnieniu od vilcacory wzmacniającej system immunologiczny).

Kilkoro z nas interesuje się barwną opowieścią o zaginionym skarbie Inków. Ojciec Szeliga dokładnie określa jego miejsce, nie był tam osobiście, ale zna lokalizację skarbu od Indian. Tą cenna informacją dzieli się z nami, twierdząc - uwaga Rodacy z kasą i podróżniczą żyłką - że jeżeli uda się zagwarantować Indianom prawo do połowy bogactw to pomoże każdej polskiej wyprawie w tym kierunku. Spotkanie kończy się w serdecznej atmosferze, mamy kilka chwil na uporządkowanie wrażeń i zabranie niezbędnych rzeczy na wypad do centrum Limy.

Zobacz  powiększenie!
Pomnik gen.San Martin w Limie
Wiemy, że założone w 1535 roku przez samego Francisco Pizarro miasto było najwspanialszym na całym kontynencie. Jednak stara Lima została kilkakrotnie, niemal doszczętnie zniszczona przez katastrofalne trzęsienia ziemi, szczególnie w 1687 i 1746 roku. Mimo to "Miasto Królów" nadal posiada zabytki najwyższej światowej klasy.


Zwiedzanie tego interesującego miasta zaczynamy od placu San Martina, gdzie dokonujemy wymiany dolarów na lokalną walutę (zwaną sole) w kursie ponoć najlepszym w całym państwie: 3.7 sola za 1 dolara USA. Na środku rynku stoi pomnik wielkiego rewolucjonisty; Jose de San Martin, generała, który wyzwolił Argentynę, Chile i w 1821 roku przybył do Limy, oficjalnie ogłaszając niepodległość Peru. Przez kilka lat walki z rojalistami prowadził jeszcze co prawda Simon Bolivar pochodzący z Wenezueli, lecz polityczny los Ameryki Południowej był już wówczas przesądzony.

Zobacz  powiększenie!
Pałac Biskupów
Spozieramy na pomnik dumając nad walką o niepodległość spod hiszpańskiej Korony, i... ruszamy na główny plac, czyli Plaza Mejor. Mamy szczęście; na samym rynku napotykamy na odbywającą się raz do roku - akurat w październiku - procesję podczas której po Limie obnoszony jest święty obraz Chrystusa del Milagro, który w cudowny sposób ocalał przez kilka bardzo silnych trzęsień ziemi. Święty obraz akurat spoczywa na srebrnej, ważącej blisko 2 tony lektyce przed Pałacem Arcybiskupa. Na balkonie ozdobnego gmachu stoi osobiście arcybiskup Limy - Vargas Alzamora - przemawiają do wiernych. Mało tego, na przeciwnym krańcu placu, w siedzibie gubernatora, widnieje na balkonie burmistrz Limy - Luis Castaneda Lossio - też głęboko zasłuchany w żarliwą przemowę.

Rozkoszując się słoneczną aurą słuchamy więc i my, aby po chwili ze zdumieniem stwierdzić, że pomimo słabej znajomości jęz. hiszpańskiego również i nam udziela się podniosły nastrój chwili i miejsca. Świetny moment na zdjęcia.

Zobacz  powiększenie!
Pomnik Pizarra zniknął z głównego placu stolicy
Wzdłuż południowej ściany Plaza Mejor wznosi się Miejska Katedra, której budowę rozpoczęto już w 1555 roku, gdzie mieści się podobno trumna ze szczątkami Pizarro, ale... z racji święta, płaskorzeźbione, metalowe bramy do kościoła są teraz zamknięte dla zwiedzających. Ukończona w 1649 roku Katedra została zupełnie zniszczona w 1687 roku i ponownie w 1746. Została wiernie odrestaurowana, aby znów lec w gruzach podczas ostatniego silnego trzęsienia ziemi w 1970 roku. Kieruję wzrok na przeciwną stronę Rynku, w północnym rogu placu - co za niespodzianka - nie ma już pomnika konkwistadora Francisco Pizarro; na życzenie mieszkańców posąg kontrowersyjnego bohatera został usunięty z centrum miasta?!

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

1 2 dalej >>


w Foto
Peru Express
WARTO ZOBACZYĆ

Brazylia: Rio De Janeiro
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

AP 6; Królestwo Suaziland
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl