HAWAJE
23:32
CHICAGO
03:32
SANTIAGO
06:32
DUBLIN
09:32
KRAKÓW
10:32
BANGKOK
16:32
MELBOURNE
20:32
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Centralna Ameryka 2003 » CA 3; Copan Ruinas - Klejnot Hondurasu
CA 3; Copan Ruinas - Klejnot Hondurasu



Przechodzimy do części zwanej niegdyś mylnie Cementario (albo El Bosque), która nie była jednak żadnym cmentarzem, lecz rezydencja SZESNASTEGO KRÓLA. Tuż obok stoi pusty od stuleci grobowiec Yax Pasaha, ze wspaniale zachowanymi płaskorzeźbami obrazującymi Boga Słońca i Boga Deszczu (coś jak Tlaloc u Azteków). Na niektórych rzeźbach widać ślady czerwonej farby, Julio tłumaczy, że WSZYSTKIE budowle były malowane, niektóre z nich tajemnym kolorem Majów, barwą krwi - czerwienią. Schodzimy na Wschodni Dziedziniec podziwiając dalsze, oryginalne rzeźby, m.in. Boga Słońca i Tańczących Jaguarów, które do złudzenia przypominają mi uradowana Różową Panterę! Na tym placu dokonywano obrzędowych Tańców Jaguara, stąd obecność stosownych rzeźb. Wychodzimy na wierzchołek budowli copańskiego Akropolis, aby po raz pierwszy podziwiać panoramę wspomnianego już Wielkiego Placu, wzbogaconego siedmioma stelami i jedenastoma ołtarzami. Pod wielkim drzewem ceiba leży wielka głowa, według słów Julia przedstawia ona Pauahtuna, jednego z czterech siłaczy dźwigających na ramionach Ziemie i Niebo.


Zobacz  powiększenie!
Płaskorzeźba z papuga ozdabiała Boisko
Schodzimy na dół, podchodząc do fascynujących Hieroglificznych Schodów zbudowanych w 755 roku za czasów Króla Dymnej Muszli. Ta imponująca budowla o najdłuższej płaskorzeźbie obu Ameryk, liczy 2500 wizerunków opisujących życie w Copan.

Przed schodami stoi oryginalna stela przedstawiająca samego władcę, a przed Świątynią Inskrypcji, po prawej stoi druga stela z Dymną Muszlą po jednej, i jego ojcem - Dymną Małpą - po drugiej.


Zobacz  powiększenie!
Boisko do rytualnej piłki nożnej
Podchodzę do Piłkarskiego Boiska zbudowanego w 738 roku. Słucham o zasadach gry, której hiszpańscy konkwistadorzy byli świadkami i reguły zapisali w kronikach. Co szokuje najbardziej to fakt, że drużyna przegrana - niektórzy twierdzą, że jednak wygrana - zostawała po meczu uśmiercana w ofierze! Ta część ruin wzbudza zrozumiały zachwyt, nie dziwie się, że jeden z archeologów nazwał Copan "Atenami Nowego Świata". O ile Ruiny w Tikal są większe (mieszkało tam 120 tys. ludzi), a piramidy tamże znacznie wyższe, o tyle Copan wyróżnił się w całym świecie Majów niespotykanym nigdzie więcej rozwojem rzeźby i płaskorzeźby. To najlepiej tłumaczy, że ruiny odwiedza rocznie ponad 100 000 turystów z 60 krajów świata!

Zobacz  powiększenie!
Trzynasty Władca w kwiecie wieku
Wchodzimy na Wielki Plac podziwiając rewelacyjne rzeźby skalne - tufowe monolity bogato pokryte płaskorzeźbami. Wszystkie wyobrażają TRZYNASTEGO KRÓLA czyli Osiemnastego Królika, w różnych stadiach życia. Najciekawsza jest bodajże stela C z roku 730, na której władca widnieje jako młodzian od strony wschodniej i jako brodaty dziadek od strony zachodniej. Ta stela zachowała wiele oryginalnej, czerwonej farby. Co zadziwia - wnikliwych oczywiście - to fakt, że 18 Królik zmarł 3 maja 738 roku w wieku 43 lat. Jakim cudem mógł więc ten Indianin mieć tak imponującą brodę? Protestuje! Inna ciekawa rzecz, może dla nas Polaków nazwa władcy - Królik - nie brzmi zbyt imponująco, ale na dobra sprawę nie wiemy, jak się ów król naprawdę nazywał. Co do określenia Dymny, chodzi o czczony przez Majów dym z ofiar, trafiający prosto do nieba, co chyba dobrze wyjaśnia tłumaczenie.

Zobacz  powiększenie!
Tańczący jaguar
Patrząc na rzeźbiarskie cuda rozstawione na Wielkim Placu nie mogę uwierzyć, że dla Białego Człowieka Copan zaistniał dopiero w 1576 roku, kiedy hiszpański konkwistador Don Diego Garcia de Palacio sporządził oficjalny raport o znalezisku dla króla Filipa II. Jego list przez prawie dwa stulecia pozostawał głównym źródłem wiedzy o ruinach wielkiego miasta Majów i dopiero John Gallagher na zlecenie rządu (wtedy) Gwatemali poprowadził w 1834 roku ekspedycję badawczą do Copan. Gallagherowi właśnie zawdzięczamy wnikliwe obserwacje, a zwłaszcza odniesienie do innego znacznego miasta/państwa Majów - Palenque, w obecnym Meksyku.

Zobacz  powiększenie!
Pysk krokodyla na Zachodnim Dziedzińcu
Szersza opinia publiczna dowiedziała się o Copan w 5 lat później, gdy utalentowany amerykański dyplomata i podróżnik John Lloyd Stephens oraz jego kompan-artysta Frederick Catherwood całymi tygodniami czyścili ruiny z zarośli, odsłaniając zakryte przez millennium arcydzieła architektury. Opublikowali oni książkę bestseller w gawędziarskim, przemawiającym do wyobraźni stylu, okraszoną wspaniałymi rysunkami. Stany Zjednoczone i Europa zachwyciły się nowym znaleziskiem. Dzieło Stephensa i Catherwooda pobudziło do czynu największe archeologiczne sławy, zapoczątkowując systematyczne, trwające do dzisiaj badania naukowe.

Zobacz  powiększenie!
Makieta miasta z Akropolem na pierwszym planie
Pora na lekki odpoczynek. Pogoda nadal dopisuje, wbrew zapowiedziom nie pada, idę więc w stronę wejścia, wychylam piwo i przechodzę do powstałego w 1996 roku Muzeum Rzeźby. Osobiście, jeszcze od szkolnych czasów nie lubię - łagodnie mówiąc - muzeów, ale ze względu na pogodę zdecydowałem się na wejście do ogromnego, nowoczesnego budynku.

Muzeum jest doskonałe, budową i ekspozycją nawiązując do kosmologii Majów; niższe piętro związane jest ze światem podziemi (czaszki, kości), wyższe bardziej wiąże się z doczesnymi radościami.

Zobacz  powiększenie!
Replika świątyni Rosalila z Muzeum Rzeźby
Centralna część Muzeum to imponująca replika wspomnianej już świątyni Rosalila, odkrytej dopiero w 1989 roku pod "struktura nr 10L". Na ścianach obu pięter zgromadzono najciekawsze z rzeźb znalezionych w Copan, absolutnie godne obejrzenia!

Jest tutaj również oryginalny Ołtarz Q i frontalna ściana Gmachu Zgromadzeń. Patrzę z niedowierzaniem na wizerunki władców, bogów, zwierząt... Dbałość o detal wywołuje niekłamany zachwyt nad kunsztem antycznych artystów.


Zobacz  powiększenie!
Majowska twarz z Muzeum Rzeźby
Świadomość faktu, że zwiedziłem zaledwie małą część Copan, którego pozostałości poza granicami Parku Archeologicznego liczy się na 4500 obiektów, że to miasto było li tylko jednym z 60-70 państw Majów sprawia, że nisko chylę czoła przed jedną z najwspanialszych cywilizacji Ameryki.

Cieszę się również, że Majowie jako naród przedzielony obecnie wieloma granicami państwowymi posiadają świadomość jedności kulturowej nadal kultywując pradawne tradycje. Najlepszym tego przykładem są indiańskie miasteczka w górach Chiapas oraz urocze Chichicastenango, dokąd wybieram się już wkrótce.

Źródło: Exotica Travel

Exotica Travel Materiały dostarczyło
biuro Exotica Travel

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2


w Foto
Centralna Ameryka 2003
WARTO ZOBACZYĆ

Karaiby: Wyspy Zawietrzne
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

@dC 2: Na koniec Polski
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl