HAWAJE
02:30
CHICAGO
06:30
SANTIAGO
09:30
DUBLIN
12:30
KRAKÓW
13:30
BANGKOK
19:30
MELBOURNE
23:30
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Kinga w Afryce » KwA 5: 12`05; Marzenia o białym wielbłądzie...
KwA 5: 12`05; Marzenia o białym wielbłądzie...

Kinga Choszcz


Sobota, 03 grudzień 2005

Przybywszy na skraj marokańskiej pustyni zatrzymałam się w kolorowym berberskim namiocie przy jednym z hotelików w stylu piaskowych zamków u stóp ogromnej, magicznej wydmy. Wydma rozciąga się przez wiele kilometrów i zmienia kolor w zależności od światła i pory dnia.


A wśród tego pustynnego pejzażu - wielbłądy! Wśród stadka zwykłych, brązowych, zobaczyłam jednego, przepięknie białego wielbłąda. Od dawna marzyłam o powędrowaniu przez chwilę z własnym wielbłądem. A teraz - ten biały wielbłąd... Może to jest ten czas i miejsce...


Porozglądałam się dookoła. Okazuje się, że kupienie wielbłąda nie jest problemem. Każdy sprzeda ci wielbłąda. Nie tanio. Drożej niż mój stary żółty van. Ale stwierdziłam, że ceny za spełnienie marzenia nie da się tak naprawdę zmierzyć ilością Euro czy dirhamow. Poza tym - miałam nadzieję powędrować z wielbłądem do Zagory i tam go sprzedać - nawet jeśli nie za taką sama cenę.

Według rożnych źródeł zajęłoby mi to pomiędzy 8 a 14 dni drogi przez pustynię - z Merzouga do Zagora. Nie przez pustynię z samych piaskowych wydm, ale pustynię z różnych krajobrazów, z kilkoma niewielkimi osadami oraz namiotami nomadów po drodze. Kilkoro miejscowych ludzi powiedziało, że być może mi się uda, choć większość była sceptyczna: sama z wielbłądem - niemożliwe!

Zobacz  powiększenie!
Ja jednak chciałam spróbować. Więc w towarzystwie berberskiego nomada przewędrowałam całą okolicę spotykając się z ludźmi, popijając słodką herbatę, oglądając białe wielbłądy, negocjując cenę palcem na piasku zbocza wydmy. Kiedy w końcu dogadałam się co do wielbłąda i ceny, pojechałam do bankomatu w miasteczku i z powrotem, aby dostać pierwsze instrukcje obsługi wielbłąda - okazało się, kiedy go dosiadłam, że... wielbłąd za nic w świecie nie będzie szedł nie prowadzony przez kogoś na sznurku.

- Wielbłąd to nie koń. Ani samochód. Nie skręca w prawo czy lewo na zadanie - śmiali się ze mnie.
- Ale jak w takim razie mam pojechać na wielbłądzie do Zagory?
- Potrzebujesz przewodnika.

Ale ja nie chce przewodnika. Z przewodnikiem mogę wykupić sobie jeden z tych turystycznych, krótszych lub dłuższych spacerów po pustyni - nie potrzebowałabym kupować po to własnego wielbłąda. Okazuje się, że żaden z okolicznych wielbłądów nie jest w ten sposób wytrenowany. Mówią, że musiałabym kupić albo wojskowego wielbłąda (te trenowane są zupełnie inaczej), albo jednego z Saudi Arabskich wyścigowych wielbłądów - te nie musza być prowadzone na sznurku.

Więc póki co - moje marzenie o białym wielbłądzie pozostaje nadal tylko marzeniem. A kto wie - może gdzieś kiedyś spotkam jeszcze wielbłąda, który powędruje ze mną - bez przewodnika...

Źródło: KingaFreeSpirit.pl

KingaFreeSpirit.pl Relacje zaczerpnięte z
afrykańskiego zeszytu
pamiętnika Kingi

 warto kliknąć

1 2 3 dalej >>


w Foto
Kinga w Afryce
WARTO ZOBACZYĆ

Etiopia: O wielu twarzach
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

Swedseayak 3: Goteborg, STYRSÖ, KÖPSTADSÖ, wyspa Toro
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl