HAWAJE
02:29
CHICAGO
06:29
SANTIAGO
09:29
DUBLIN
12:29
KRAKÓW
13:29
BANGKOK
19:29
MELBOURNE
23:29
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Przewodniki - Przez Świat III » W Krainie Kangurów
W Krainie Kangurów

Monika Witkowska


* Zawsze warto mieć namiary na polskie placówki dyplomatyczne. Oprócz Ambasady RP w Canberze (7 Turrana Str., Yarralumla, ACT, tel. (00616)2731208 lub 2731211) możemy liczyć na konsulaty naszego kraju mieszczące się w Sydney (10 Trelawney Str., Woollahra NSW, tel. (00612) 3639816 lub 3639818), w Brisbane (Level 15, ANZ Centre, 324 Queen Str., tel. (07)2219564) oraz w Melbourne (Suite 3b, 12th Floor, 20 Collins Str.).
- Warto nauczyć się symboli literowych, jakimi oznacza się poszczególne stany, dzięki czemu będziemy wiedzieli, że broszurka opatrzona symbolem literkami "QLD" to "Queensland", a NSW to Nowa Południowa Walia (New South Wales) etc.
- Wszystkie telefony rozpoczynające się od 1 800 - są darmowe (zwykle dotyczą one rezerwacji wycieczek, hosteli, informacji turystyczny
- Jeśli chcemy dzwonić z Australii za granicę, najtańsze połączenia są w ciągu tygodnia od godziny 22 do 7-mej oraz przez cały czas w soboty i niedziele. Na krótką rozmowę z Polską wystarcza karta telefoniczna za 5 AUD.
- W razie niebezpieczeństwa lub w sprawach awaryjnych należy dzwonić pod numer 000 (z telefonów publicznych darmo) i dalej już połączą z kim trzeba.


Autostop

W niektórych stanach Australii jest to zabroniona forma podróżowania. Po serii morderstw, nagłośnionych przez prasę, mało kto chce próbować szczęścia stojąc przy drodze, a i kierowcy nie są zbyt ufni. Nawet w informatorach turystycznych ostrzega się, aby stopem nie jeździć i aby nie zabierać stopowiczów. Co do mnie, to zmuszona do "stopowania" (uciekł mi autobus, a musiałam zdążyć na samolot) stwierdzam, że moje doświadczenia wcale nie są złe. Inna sprawa, że jechałam za dnia, sama, tylko z małym plecaczkiem.

Popularne jest natomiast umawianie się na wspólny przejazd z innymi turystami, posiadającymi własny lub pożyczony samochód. Zazwyczaj odbywa się to na zasadzie podziału kosztów paliwa, albo nawet za darmo, tylko dla towarzystwa lub prowadzenia na zmianę. Ogłoszenia na ten temat, zarówno kierowców oferujących miejsce, jak i potencjalnych pasażerów szukających "okazji", można znaleźć w prawie każdym hostelu.

Wypożyczenie/zakup samochodu

Największa niezależność to oczywiście jazda samochodem, co polecam, zwłaszcza jeśli podróżujemy kilkuosobową ekipą i mamy chętnych do prowadzenia na zmianę. Za wypożyczenie samochodu musimy liczyć od 25 (okazja) do 50 AUD dziennie za mały samochód, ok. 75 AUD za duży i od ok. 90 AUD za samochód z napędem na 4 koła. Tzw. campervan z 2-3 łóżkami kosztuje od 75 AUD za dzień, a "bushcamper" z napędem na 4 koła - od 120 AUD dziennie. Ceny benzyny wynoszą ok. 0,75 AUD za litr.

Jeśli chcemy kupić samochód - jednym z najbardziej znanych miejsc zawierania transakcji tego typu jest giełda na Kings Cross w Sydney (7 dni w tygodniu, całodobowo). Można też wybrać się na niedzielną giełdę przy stacji kolejowej Flemington w Sydney.

Autobusy rejsowe

Dwie największe australijskie kompanie autobusowe to 'Greyhound Pioneer" oraz "McCafferty`s", ale są też lokalni, mniejsi przewoźnicy.

Warto zainteresować się też tzw. "pass`ami", czyli biletami ważnymi przez dany okres czasu, na określonej trasie lub na określony kilometrami dystans, bez względu na liczbę przerw w podróży. I tak, korzystając z oferty kompanii "Greyhound Pioneer", możemy wykupić passy obejmujące limity od 2000 km (176 AUD) do 20 000 km (1344 AUD). Możemy też za 499 AUD jeździć, gdzie chcemy, np. przez 7 dni lub xs 982 AUD - przez 3 tygodnie. Z kolei jeśli wiemy, gdzie chcemy dotrzeć, bardziej opłaca się nam kupno passu na określoną trasę. Np. półroczny bilet na trasę Sydney - Melbourne - Adelajda - Ayers Rock - Darwin - Kakadu kosztuje 520 AUD, zaś roczny na całą Australię to wydatek 1491 AUD.

Na zniżki od normalnych cen przejazdów (zwykle 10%) mogą liczyć studenci i posiadacze kart ISIC, VIP, YHA, Nomad i in. Całkiem sporo można też oszczędzić odpowiednio wcześniej wykupując bilet, choć takiego tańszego biletu nie możemy zwrócić, nie zmienialna jest też data podróży.

Bardzo dobre propozycje można znaleźć w pismach podróżniczych. Np. w TNT Magazine ogłaszała się firma proponująca przejazd Sydney - Perth za 152 AUD, Sydney - Darwin za 198 AUD i Sydney - Adelajda za 50 AUD. To naprawdę super tanio!

Źródło: TravelBit

TravelBit Tekst pochodzi z książki
wydanej przez Agencję Travelland
prowadzonej przez
Centrum Globtroterów TravelBit

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2 3 4 5 6 7 8 9 dalej >>


w Foto
Przewodniki - Przez Świat III
WARTO ZOBACZYĆ

Australia: Kuranda i Aborygeni
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

HAW 15; Kauai, na drugi brzeg
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl