HAWAJE
23:41
CHICAGO
03:41
SANTIAGO
06:41
DUBLIN
09:41
KRAKÓW
10:41
BANGKOK
16:41
MELBOURNE
20:41
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalności czy efektywności publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwość skonfigurowania ustawień cookies za pomocą ustawień swojej przeglądarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwość wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ¦wiatPodróży.pl » Himalayak 2003 » HK 9; Orient na kobiety
HK 9; Orient na kobiety

Ekipa Himalayak


Kiedy po wyj¶ciu z lotniska w Kathmandu owiał nas gor±cy powiew Orientu, każdy z nas poczuł się jak Lawrence z Arabii. Uzbrojeni w Kamasutrę jak w elementarz, ruszyli¶my po naukę, bo gdzie, je¶li nie w krainie tantrycznej zmysłowo¶ci mieli¶my czerpać wiedzę.

Niestety już w pierwszych dniach okazało się, że łatwiej tu kupić żonę za 700 Rupi (10 $) niż złamać jej serce. Z gorzkimi u¶miechami Humprey`a Bogata i rękami na ¶piworze komentowali¶my swoje kolejne niepowodzenia. W mieszaninie ras, kast i wyznań europejski rytuał zalotów nawet nam wydawał się nieco dziwaczny. Kiedy nadzieja, która podobno umiera ostatnia, żyła już tylko w Łukim, otuchy w serca wlał nam Miejski Łowca - KIKI. Po przeprowadzeniu samotnego, trzydniowego rekonesansu w Kathmandu Kiku¶ pokazał nam, że przełamywanie różnic kulturowych jest jednak możliwe przy odrobinie szczę¶cia i tego, co działa na kobiety niezależnie od szeroko¶ci geograficznej.


Zobacz  powiększenie!
Kobiety Nepalu II
Posileni t± nadziej± udali¶my się w góry licz±c, że uda nam się wdrożyć program dialogu międzykulturowego w dolinie Khumbu. Niestety na miejscu czekały na nas jedynie Tybetanki w fartuchach do ziemi i wspomnienia z kraju, które powróciły do nas ze zdwojon±, a do niektórych nawet z poczwórn± sił±... Od tej pory pozostawały nam jedynie samotne wieczory w lodgach, kiedy wsłuchani w tęskne wycie jaków, oddawali¶my się zbiorowym seansom wspomnień. Doktor Freud byłby nami zachwycony. Od tej pory seksualne frustracje i problemy niektórych członków naszej ekipy, stały się przedmiotem rozważań przy posiłkach.

Oczywi¶cie nie dotyczy to kapitana naszego teamu, który wzorem ojca Rydzyka twardo propaguje zachowania prorodzinne. Kiedy porankami opowiadali¶my sobie swoje sny, tylko Łukiemu ¶nił się Ryba goni±cy go w mundurze gestapowca. Cóż, każdy ma prawo do swoich, nawet najbardziej wyrafinowanych marzeń...

Mówi się, że każdy ma swój Everest i swój Orient. W naszym przypadku Everestem była turnia Kala Patthar, a orientalne hurysy musiało nam zast±pić towarzystwo kolegów. Największym za¶ afrodyzjakiem, okazały się być czyste skarpety, których wła¶ciciel budził w towarzystwie ogólne poż±danie.

Chociaż żaden twardziel zdobywca, nigdy nie przyzna się do słabo¶ci, to my potrzebowali¶my podróży do Azji, żeby przekonać się, że najlepszym miejscem dla każdego Sindbada Żeglarza jest jego własny port. Z pewn± zazdro¶ci± musimy jednak zauważyć, że jest między nami Odyseusz, którego wabi± głosy czterech syren...

Pozdrawiamy wszystkie i wszystkich...
"Kiki" Tomasz Młot i "Ryba" Dariusz Szewczyk

¬ródło: informacja własna

1


w Foto
Himalayak 2003
WARTO ZOBACZYĆ

Indie: Miło¶ć w kamieniu
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

WW 8, Podwodny ¦wiat
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ¦wiatPodróży.pl