HAWAJE
18:34
CHICAGO
22:34
SANTIAGO
01:34
DUBLIN
04:34
KRAKÓW
05:34
BANGKOK
11:34
MELBOURNE
15:34
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Z Poznania do Cape Town » Nasz patronat: Z Poznania do Cape Town
Nasz patronat: Z Poznania do Cape Town




Przedstawiamy kolejną patronacką wyprawę. Tym razem rzecz będzie o dwóch kołach pomnożonych przez dwa zespoły. Państw zaś będzie na trasie wyprawy aż... 16. Motocykliści z Poznania ruszają bowiem do Cape Town. Ze środka Wielkopolski na południowy kraniec Afryki. W jednym z krakowskich barów obsługuje się poza kolejnością żeglarzy, którzy opłynęli Przylądek Dobrej Nadziei. Nie wiemy, jakie zasady obowiązują w barach dla motocyklistów, ale z pewnością ekipa Witka, Asi, Piotra i Kingi będzie zasługiwać po swojej ekspedycji na piwo poza wszelką kolejką.




Od końca września 2008 zapraszamy na relacje z trasy! Sama wyprawa w pigułce podanej przez organizatorów przedstawia się następująco:

Cel: Cape Town

Termin: 29.09.2008 - 01.2009 - 4 miesiące

Środek transportu: dwie Hondy AfricaTwin Rd07

Dystans: około 20.000 km motocyklami, powrót samolotem.

Ilość uczestników: 4

Łączny koszt: liczymy, ale ciąglę nie możemy się doliczyć, a jest co liczyć.....

Uczestnicy

Zobacz  powiększenie!
Witek Chomicz
Mam 33 lata i pracuje jako menager w jednej z poznańskich firm poligraficznych. Jestem motocyklistą-podróżnikiem, uwielbiam to drugie a to pierwsze kocham. Każdy z Nas szuka jakiegoś sensu w życiu. Dla jednego jest to spokojne życie rodzinne, dla drugiego wielka kariera i wielkie pieniądze, pewnie można jeszcze wyliczać tyle, ilu ludzi jest na świecie, ale dla mnie, najważniejsze oprócz oczywiście pracy ;) (pozdrawiam Kolegów i Koleżanki z pracy a także Zarząd..) i najbliższych mi osób są podróże i motocykle. To one nadają sens mojemu życiu i wokół nich się ono kręci.


Zobacz  powiększenie!
Asia Kierończyk-Chomicz

Mam 32 lata i również pracuję w jednej z poznańskich firm. Na co dzień jestem osobą spokojną i zrównoważoną, drzemie we mnie jednak moje drugie "ja" które uzależnione jest od wysokiego poziomu adrenaliny i moich marzeń. To drugie "ja" wychodzi ze mnie najczęściej wtedy kiedy wsiadam na motocykl lub wybieram się w podróż. Kocham jazdę w terenie i poznawanie świata, mam szansę już niedługo przeżyć niezwykłą przygodę, pierwszą na taką skalę, śnię o niej już po nocach, mam nadzieję, że będą też kolejne.... Jestem niepoprawną optymistką, zawsze staram się zauważać dobre strony nawet najbardziej beznadziejnych sytuacji, co super uzupełnia się z moim "szukającym dziury w całym" mężem. Moim największym szczęściem jest możliwość dzielenia moich pasji i przeżyć z najukochańszymi osobami: moim mężem, bratem i Kingolkiem. Szkoda tylko, że nie mogę zabrać w tę podróż mojej pozytywnie zwariowanej Mamy....

Zobacz  powiększenie!
Piotr Kierończyk

Mam 27 lat i głowę pełną marzeń... jest ich tyle, że musiałbym mieć 7 żyć aby wszystkie spełnić. Chciałbym zwiedzić cały świat, poznać historię każdego zakątka, zamienić chociaż jedno słowo z wszystkimi ludźmi i spróbować wszystkiego co się da. W tej chwili największym i najbliższym moim marzeniem jest Afryka... aby na nie zarobić pracuję w Londynie, chwilami jest ciężko, ale myśl o wyjeździe dodaje mi sił. Kocham motocykle – to pasja mojego życia. Wolę ścigacze, przyśpieszenia i zakręty od terenowych maszyn ale niestety nie da się zjechać Czarnego Lądu na mojej R1, dlatego z bólem serca muszę ją sprzedać. Nie robiłbym jednak tego gdybym nie był pewien, że moja przygoda w Afryce na afryce będzie tego warta. Uwielbiam zwierzęta, uważam je za swoich przyjaciół i dlatego ich nie jadam, cieszę się że udało mi się zarazić wegetarianizmem moją dziewczynę i siostrę.

Zobacz  powiększenie!
Kinga Lewińska

Osobnik totalnie nieprzystosowany do żadnych warunków! (i dlatego tak dobrze adaptuje się wszędzie). Ma 28 lat, obecnie przebywa na wygnaniu (Londyn). Pracuje jako barman w hiszpańskim hotelu (tu nie pozdrawia swego hotelu). Nie ma żadnych planów na przyszłość, "co będzie to będzie". Lubi śmiać się, śmiać się, śmiać się i MONTE (dla tych co nie wiedzą, to takie małe deserki). Kocha zwierzęta (tu pozdrawia swoją kotkę Kiarę) i przez to ich nie zjada. Z motocykli to woli ścigacze, bo szybkie i fajnie się składają w zakręty, ale skoro na afryczce może zobaczyć żyrafy to ok. Pojedzie i zobaczy. :) Największy problem do rozwiązania przed podróżą ; "jak zmieścić prostownicę do włosów w kufrach" :)

Źródło: informacja własna

1


w Foto
Z Poznania do Cape Town
WARTO ZOBACZYĆ

Egipt: ryby z rafy koralowej II
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

ZIM 8; Spływ po rzece Zambezi
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl