HAWAJE
00:58
CHICAGO
04:58
SANTIAGO
07:58
DUBLIN
10:58
KRAKÓW
11:58
BANGKOK
17:58
MELBOURNE
21:58
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Świat » Zimowa wyprawa dookoła Bałtyku 2007
Zimowa wyprawa dookoła Bałtyku 2007

Grzegorz Machalski


Organizatorem oraz jednym uczestnikiem wyprawy jestem ja, czyli Grzegorz Machalski - mieszkaniec Redy (małe miasto koło Gdyni) a obecnie student Akademii Ekonomicznej w Poznaniu, wielki miłośnik Skandynawii, samochodów terenowych oraz wszystkiego, co z nimi związane.

Pomysł na zimową wyprawę zrodził się na przekór latem, a dokładnie w czasie powrotu z letniego wyjazdu na Nordkapp. Już od momentu pożegnania się z morzem Arktycznym i zawróceniu na południe w kierunku Polski kombinowałem, kiedy by tam znowu przyjechać. Na początku planowałem po prostu pojechać w kolejne wakacje tą samą trasą na Nordkapp a potem dodać coś nowego wracając przez Finlandię. Pomysł ten okazał się jednak zbyt prosty i mało oryginalny. W końcu, po co jechać gdzieś, gdzie się już było. Taka wyprawa pozbawiona jest najciekawszego elementu: niepewności, co się zobaczy za kolejnym zakrętem, co nowego przyniesie nam kolejny pokonany kilometr. Pozostał jednak problem wielkiej fascynacji Skandynawią i chęci powrotu w tamte rejony.


W końcu zapadła decyzja o nie zmienianiu trasy, lecz zmianie pory roku. W końcu zimą zmienia się wszystko. Nie będzie już rozbijania namiotu gdzie popadnie, biegania za przerażonymi reniferami, wieczornego łowienia ryb, wygrzewania na słońcu o 12 w nocy. Będą za to ogromne ilości pięknego białego puchu, zorze polarne, piękne pozamarzane wodospady oraz to, co zapalonego off-roadera interesuje najbardziej czyli zaśnieżone trudne do pokonania samochodem drogi...

Cele wyprawy

Podstawowym celem jest przejechanie zimą, jako najmłodsza osoba, trasy liczącej około 7000 kilometrów, biegnącej na około morza Bałtyckiego, prowadzącej przez siedem krajów: Szwecję, Norwegię, Finlandię, Estonie, Łotwę, Litwę oraz Polskę.

Drugim celem jest zdobycie przylądka Knivskjelodden. Jest to najdalej wysunięty na północ punkt Europy. Wbrew temu, co sądzi większość ludzi Nordkapp nim nie jest. Knivskjelodden jest wysunięty o 1500 metrów bardziej na północ. Znajduje się zaledwie kilka kilometrów od Nordkappu jednak nie jest on aż tak widowiskowy a dotarcie tam wiąże się z dziewięciokilometrowym marszem dlatego mało turystów w ogóle wie o jego istnieniu.

Trzeci cel wyprawy to dotarcie do podnóża Njupeskär - najwyższego wodospadu w Szwecji liczącego 93 metry.

Trasa

Wyruszę z Redy (mojego rodzinnego miasta). Najpierw pojadę do Gdańska, skąd promem dopłynę do Nyneshamn. Stamtąd pojadę do wspomnianego już wodospadu Njupeskär. Po drodze odwiedzę moich znajomych, u których co roku pracuję w czasie wakacji oraz dojadę do Högvalen - najwyżej położonej nad poziomem morza miejscowości w Szwecji (835 m n.p.m.).

Następnym etapem będzie przejazd przez Norwegię a tym samym przez większą część Gór Skandynawskich aż do Kirkenes znajdującego się zaledwie kilka kilometrów od granicy z Rosją. Po drodze planuję takie atrakcje jak odwiedzenie kolejnych znajomych, u których również pracowałem w czasie wakacji, przejazd przez całe Lofoty, odwiedzenie hotelu lodowego oraz najważniejsze, czyli zdobycie przylądka Knivskjelodden.

Następny etap to przejazd przez całą Finlandię wzdłuż granicy rosyjskiej. Patrząc na mapę widać, że to trochę na około. Taka trasa pozwoli mi jednak w znacznej mierze na uniknięcie autostrad oraz głównych dróg, dzięki czemu będę mógł nacieszyć się pięknymi krajobrazami, ciszą i spokojem a przede wszystkim mało uczęszczanymi trudnymi do pokonania zaśnieżonymi drogami. Po drodze przewiduje także czysto turystyczne atrakcje jak choćby przejazd psimi zaprzęgami oraz wizyta we wiosce Świętego Mikołaja. Jednak jak sądzę największą atrakcją Finlandii będą codzienne problemy z odpaleniem mojego Diesla, który nienajlepiej znosi niskie temperatury.

Ostatnim etapem mojej wyprawy będzie przejazd przez Estonię, Łotwę oraz Litwę. Z powodu prawdopodobnego braku czasu ograniczę się tylko do zwiedzenia Talina, Rygi i Kowna. Z Kowna będzie już niedaleko do granicy z Polską a potem to już szybciutko do Redy.

***

Podczas wyprawy nie będę korzystał z żadnych hoteli ani restauracji, co najwyżej z gościnności poznanych ludzi. Moim środkiem transportu, a zarazem domem będzie samochód Nissan Patrol. Jest to duża, bardzo fajna terenówka. Po założeniu opon z kolcami, wyposażeniu w dodatkowe światła, wstawieniu do tyłu łóżka oraz zainstalowaniu systemu ogrzewania postojowego będzie to świetny środek transportu oraz całkiem wygodne miejsce do spania. Rozwiązanie to pozwoli na swobodne poruszanie się bez konieczności planowania każdego dnia gdzie dzisiaj przenocować. Jeśli jakieś miejsce mi się spodoba albo po prostu poczuję się zmęczony zatrzymam się i pójdę spać. Tak będzie z pewnością dużo prościej...

Termin wyjazdu waha się między 26 a 31 stycznia 2007.

Źródło: dookolabaltyku.pl

1


w Foto
Świat
WARTO ZOBACZYĆ

Francja: Korsyka
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

BOL 2: Brama Słońca
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl