HAWAJE
20:41
CHICAGO
00:41
SANTIAGO
03:41
DUBLIN
06:41
KRAKÓW
07:41
BANGKOK
13:41
MELBOURNE
17:41
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Antica śladami Polaków » Antica 8; Praia - Wyspy Zielonego Przylądka
Antica 8; Praia - Wyspy Zielonego Przylądka

kpt. Jerzy Wąsowicz


Kończymy zwiedzanie wysp archipelagu Zielonego Przylądka. Bardzo słabo znany i rzadko odwiedzany rejon świata. Wyspy geograficznie należą do zachodniej Afryki, znajdują się 280 mil od Dakaru w Senegalu, składają się z 9 większych i 5 mniejszych wysp. Postanowiliśmy poświęcić im 2 tygodnie.

Zwiedzanie rozpoczęliśmy od niewielkiej niezamieszkanej wyspy Saint Lucia, rzuciliśmy kotwice po jej zawietrznej stronie i wybraliśmy się na piesze zwiedzanie wyspy. Skorzystaliśmy z okazji i trenowaliśmy lądowanie na plaży przy silnej fali przybojowej. Towarzyszyły temu wielkie emocje - byliśmy przemoczeni do suchej nitki. Na wyspie można znaleźć ślady osadnictwa, ale najprawdopodobniej brak świeżej wody i surowe warunki odstraszyły pierwszych śmiałków.

Następnym naszym przystankiem była reda parku Tara Pam na wyspie Saint Nicolas. Przepiękne miejsce. Załoga pod wodzą doświadczonego alpinisty - Krzyśka Renika wybrała się na zdobywanie okolicznych szczytów. Wrócili wykończeni, ale za to z bagażem wielkich wrażeń. Mam nadzieje, że niedługo uda nam się pokazać kilka zdjęć z tego wyjścia w góry.

Kolejne odwiedzone kotwicowisko to port Bel...(nieczytelne) i tutaj spotkała nas niespodzianka - dostaliśmy się w strefę bardzo silnych wiatrów spadowych i zamiast lądowania na brzegu resztę dnia i noc spędziliśmy pełniąc na przemian wachty kotwiczne na jachcie. I tak nie udało nam się upilnować kotwicy. Rano okazało się, że jesteśmy 200 m od miejsca, w którym kotwiczyliśmy i zaledwie 50 m od skał, na których łamała się fala przybojowa.

Zniechęceni takim przyjęciem podnieśliśmy kotwice i pożeglowaliśmy dalej na Boa Vista, wyspę znaną już z poprzedniej wyprawy. Mieliśmy trochę emocji na samym podejściu do wyspy, ponieważ raptem głębokości zaczęła nam spadać i okazało się, że przed nami leży wrak kutra. Wyglądał na dość "świeży", bo jego maszty były pomalowane bardzo wyraźnymi kolorami. Musieliśmy wykonać błyskawiczny manewr, obejść to niebezpieczne wrakowisko i znaleźć sobie miejsce do kotwiczenia w zatoce. Rzuciliśmy kotwice naprzeciwko portu Sal Rai - bardzo oryginalnego i ciekawego miasteczka. Widziałem wyraźne zmiany na lepsze w stosunku do poprzedniej wizyty 5 lat temu. Z żalem opuszczaliśmy to miejsce, ale czas nas naglił.

W drodze do Praia zatrzymaliśmy się na chwilę na wyspie Maio, ale zanim tam dotarliśmy na pełnym morzu udzieliliśmy pomocy załodze kutra rybackiego, który miał poważne kłopoty z silnikiem z powodu utraty oleju. W podzięce dostaliśmy prawie 6 kg Albakorę - rybę, rodzaj tuńczyka, która uświetniła nasz stół kilkoma świetnymi potrawami. Maio jest ładnym i czystym miastem. Doskonale prezentuje się z morza - pięknie malowane elewacje budynków oraz czysta plaża ze złotym piaskiem.

W Praia czeka nas dużo roboty. Musimy przygotować jacht do kolejnego etapu, który potrwa 3 tygodnie i wyniesie prawie 2300 mil morskich. Przed nami nowe wyzwanie - zachodnia Afryka i Kamerun. Rozpoczyna się zasadnicza część naszej wyprawy.


Źródło: www.antica.gdansk.pl

www.antica.gdansk.pl Tekst i fotografie
przygotowano razem
z zespołem s/y Antica

 warto kliknąć

1


w Foto
Antica śladami Polaków
WARTO ZOBACZYĆ

Zimbabwe: W świecie zwierząt...
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

Ch 9; XiangCheng, Zhongdian
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl