HAWAJE
01:04
CHICAGO
05:04
SANTIAGO
08:04
DUBLIN
11:04
KRAKÓW
12:04
BANGKOK
18:04
MELBOURNE
22:04
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Wydarzenia » Himalaje: Annapurna poczeka
Himalaje: Annapurna poczeka



Odwrót tuż pod szczytem! Tą trudną dla każdego wspinacza decyzję Piotr Pustelnik musiał kolejny raz podjąć pod Annapurną. Ostatnia góra brakująca polskiemu himalaiście do Korony najwyższych gór świata pozostaje przez niego niezdobyta. Było to jego czwarte podejście do "Wypełnionej Pożywieniem". Statystyka mówi, że na każdego zdobywcę Annapurny przypada jedna ofiara śmiertelna tej góry.






Zobacz  powiększenie!
Piotr Pustelnik (fot. www.gory.wyd.pl)
Oto całość depeszy, jaka dotarła do nas za pośrednictwem NewsPR:

Po dramatycznej walce z żywiołami (niezwykle silną burzą śnieżną oraz walącymi w szczyt i ekipę piorunami) Piotr Morawski z Alpinus Expedition Team oraz Piotr Pustelnik, Dariusz Załuski i Peter Hamor zdecydowali o pożegnaniu z Annapurną. Bez wątpienia, dzięki decyzji o odwrocie na ok. 40 minut wspinaczki przed szczytem (ok. 150m przed wierzchołkiem), ekipa uniknęła tragedii. Obecnie (7.05) Piotr Morawski, Piotr Pustelnik, Dariusz Załuski i Peter Hamor są w Pokharze. Z niecierpliwością i licznymi odmrożeniami oczekują na transport do Kathmandu, skąd dalej już do kraju. Z relacji - zarówno Piotra Morawskiego, jak i Piotra Pustelnika - wynika, że Panowie przeżyli jedną z najtrudniejszych wypraw w swoim życiu, a decyzję o tym, że zawrócili, podpowiedział im rozsądek. Niezwykle trudna, północno-zachodnia ściana Annapurny, jeszcze na 3 km przed szczytem wydawała się do zdobycia. Gdy jednak nad wierzchołek nadciągnęły potężne czarne chmury, szybki odwrót był jedyną ucieczką przed śmiercią. Były chwile, kiedy potwornie silny wiatr uniemożliwiał oddychanie.

Ekipa jednak przyznaje zgodnie, że mimo wszystko było warto, bo przeżyła wspaniałą, bardzo trudną wyprawę i to w zespole, który - po takiej walce z żywiołami na wysokości prawie 8 tysięcy m n.p.m. - można uznać za jeden z najlepszych zespołów alpinistycznych na świecie!

Annapurna (8091 m n.p.m.) to jeden z ośmiotysięczników w Himalajach i jedna z najniebezpieczniejszych gór świata – 1/3 alpinistów, którzy chcieli ją zdobyć, poniosła śmierć podczas wspinaczki.
Piotr Morawski, Piotr Pustelnik, Peter Hamor i Dariusz Załuski podobną próbę podjęli już w 2006 roku. Annapurnę udało się jednak zdobyć tylko Słowakowi. Piotr Morawski i Piotr Pustelnik po przejściu przez szczyt wschodni góry (8010 m) zatrzymali się, bo podjęli decyzję o ratowaniu życia tybetańskiego himalaisty Lotse, który na wysokości utracił wzrok (doznał tzw. ślepoty śnieżnej). Statystycznie, każde udane wejście na szczyt tego ośmiotysięcznika jest okupione jedną tragiczną śmiercią podczas próby jego zdobycia. Annapurna należy do niskich ośmiotysięczników jednak jest zaliczana do jednej z najniebezpieczniejszych gór świata. Do 2005 roku zarejestrowano zaledwie 103 wejścia na wierzchołek główny i aż 56 przypadków śmierci. Masyw Annapurny jest bardzo rozległy i składa się z 6 dużych szczytów, czyli głównego wierzchołka i pięciu wysokich siedmiotysięczników. Jest pierwszym ośmiotysięcznikiem zdobytym przez człowieka – 3 czerwca 1950 roku zdobyli ją po ciężkiej walce Maurice Herzog i Louise Lachenal. Jeśli chodzi o polskie wejścia, do tej pory górę zdobyło 8 Polaków.

Źródło: NewsPR

1


w Foto
Wydarzenia
WARTO ZOBACZYĆ

Indie: Święte miasta
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

WW 15; Różowe Wydmy, Czerwony Kanion i Dolina Ognia
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl