HAWAJE
07:16
CHICAGO
11:16
SANTIAGO
14:16
DUBLIN
17:16
KRAKÓW
18:16
BANGKOK
00:16
MELBOURNE
04:16
Ogłoszenie niepłatne ustawodawcy Serwis wykorzystuje ciasteczka (cookies) w celu: utrzymania sesji zalogowanego Użytkownika, gromadzenia informacji zwiazanych z korzystaniem z serwisu, ułatwienia Użytkownikom korzystania z niego, dopasowania tresci wyswietlanych Użytkownikowi oraz tworzenia statystyk ogladalnoœci czy efektywnoœci publikowanych reklam. Użytkownik ma możliwoœć skonfigurowania ustawień cookies za pomocš ustawień swojej przeglšdarki internetowej. Użytkownik wyraża zgodę na używanie i wykorzystywanie cookies oraz ma możliwoœć wyłaczenia cookies za pomoca ustawień swojej przegladarki internetowej. /// Dowiedz się więcej
 
Mapy: | Afryka | Ameryka Pd. | Ameryka Pn. | Antarktyda | Australia | Azja | Europa | Polska
  ŚwiatPodróży.pl » Przewodniki - Przez Świat III » Turysta w Antarktyce
Turysta w Antarktyce

Kuba Terakowski


Równocześnie sama działalność stacji polarnych ma bardzo istotny wpływ na środowisko naturalne Antarktyki. Stacje są często lokalizowane na przybrzeżnych, wolnych od lodu obszarach. Tereny te są też najchętniej wykorzystywane przez pingwiny i foki. Jednak w konkurencji z człowiekiem organizmy te muszą ustąpić. Budowa i funkcjonowanie stacji polarnych nie tylko sprzyja dewastacji terenu, ale prowadzić może do całkowitego zniszczenia pierwotnego ekosystemu.

Warto też wspomnieć o nowym typie infrastruktury powstającym na Antarktydzie - o bazach turystycznych. Za przykład może służyć stacja Patriot Hills. Jest to placówka komercyjna, zajmująca się obsługą ruchu turystycznego i nie prowadząca badań naukowych. Stacja ta dysponuje własnym lotniskiem, dzięki któremu utrzymuje stałą łączność z Punta Arenas w Chile. Baza Patriot Hills działa od grudnia do lutego.

Uczestnicy wypraw wyczynowych przyczyniają się do zaśmiecania ogromnych połaci kontynentu. Powszechnie praktykowane jest pozbywanie się zużytych lub zbędnych elementów wyposażenia na trasie marszu. Marek Kamiński - pierwszy Polak, który dotarł pieszo do bieguna południowego, przyznaje w wywiadach, iż pozostawił po drodze znaczną część swojego ekwipunku. Wspomina o tym nie tylko bez zażenowania, ale i bez zrozumienia.

Od kilku lat Zakład Biologii Antarktyki Polskiej Akademii Nauk we współpracy z Instytutem Scotta w Cambridge prowadzi badania nad wpływem ruchu turystycznego na środowisko naturalne Antarktyki. Turystyka stanowi obecnie dla Antarktyki jedno z najpoważniejszych zagrożeń.


Od Redakcji

Autor był uczestnikiem XVI Wyprawy Antarktycznej Polskiej Akademii Nauk. Przebywał trzy miesiące w stacji polarnej im Henryka Arctowskiego na Wyspie Króla Jerzego.

Przypisy

1) Antarktyda jest kontynentem. Natomiast Antarktyka obejmuje zasięgiem zarówno samą Antarktydę, jak i otaczające kontynent obszary wodne wraz ze znajdującymi się tam wyspami. Granicę Antarktyki wyznacza strefa konwergencji antarktycznej, w której chłodne wody powierzchniowe opasujące kontynent stykają się z cieplejszymi wodami subantarktycznymi i zanurzają się w nich. Strefa konwergencji antarktycznej stanowi nie tylko granicę pomiędzy masami wód o różnych temperaturach, lecz jest także potężną barierą dla organizmów żywych. Po obu jej stronach żyją gatunki, które nigdy bariery tej nie przekraczają. Strefa konwergencji antarktycznej nie jest stała. Zmienia swój przebieg pod wpływem wiatru, różnic ciśnienia, czy ruchu mas wody w głębi oceanu. Jej maksymalne odchylenie od stanu przeciętnego nie przekracza jednak 2° szerokości geograficznej.

2) Niezależnie od wymienionych w tekście rekordów warto wspomnieć jeszcze iż Antarktyda jest najpóźniej odkrytym kontynentem. Jego brzeg, jako pierwszy spośród ludzi, zobaczył 27 stycznia 1820 roku rosyjski żeglarz Fabian Bellingshausen. Minęło jednak wiele lat zanim pierwszy człowiek stanął na lądzie Antarktydy. Stało się to 23 stycznia 1895 roku. Człowiekiem tym był norweski naukowiec Carsten Borchgrevink. Biegun południowy zdobyła 17 grudnia 1911 norweska wyprawa prowadzona przez Roalda Amundsena. Pierwsza wyprawa transantarktyczna przeszła przez kontynent dopiero latem 1957/58 - czyli blisko pięć lat po zdobyciu Mount Everestu.

3) Na Antarktydzie znajduje się w sumie aż sześć biegunów: wspomniane w tekście bieguny zimna i wiatrów oraz bieguny: geograficzny, niedostępności (w geometrycznym centrum kontynentu), magnetyczny, geomagnetyczny i biegun zórz, gdzie zjawisko zórz polarnych występuje z największym natężeniem.

4) Turyści w rejonie Antarktyki pojawili się dopiero w związku z Międzynarodowym Rokiem Geofizycznym - czyli latem 1957/58. Prowadzone wówczas badania, wraz z popularyzacją wiedzy o Antarktyce, przyczyniły się do wzbudzenia zainteresowania tym rejonem świata. Pierwsze turystyczne rejsy statków pasażerskich w rejon Antarktyki zorganizowane zostały przez Argentynę i Chile. Latem 1957/58 Antarktykę odwiedziło 194 turystów, a rok później - 344. Następnie, aż do roku 1964 trwała przerwa w ruchu turystycznym. W latach 1965-1968 Antarktykę odwiedzało 50-150 turystów rocznie, a w latach 1969-1987 corocznie przybywało w rejon Antarktyki 1000-1500 osób. Od końca lat osiemdziesiątych notowany jest gwałtowny wzrost liczby turystów, których w sezonie 1991-1992 było w Antarktyce już ponad 6000.

5) Roszczenia terytorialne do fragmentów Antarktyki zgłaszają: Argentyna, Australia, Chile, Francja, Norwegia, Nowa Zelandia i Wielka Brytania.

6) Na południe od 60° funkcjonują 43 stałe stacje naukowe, należące do 18 państw. Większość z nich zlokalizowana jest na Półwyspie Antarktycznym i leżących blisko niego wyspach oraz na Szetlandach Południowych i Orkadach Południowych. Na obrzeżach kontynentu znajduje się 18 stacji, a w głębi Antarktydy - trzy: Amundsen - Scott i Byrd (obie amerykańskie) oraz Wostok (rosyjska). Do Rosji należy 7 spośród antarktycznych stacji, do Argentyny - 6, do Chile, Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii - 4, do Australii i Japonii - 3, do Niemiec - 2, a do Brazylii, Chin, Francji, Indii, Korei Południowej, Nowej Zelandii, Polski, Republiki Południowej Afryki, Urugwaju i Włoch - po 1. Liczba osób pracujących na poszczególnych stacjach jest bardzo różna. Zimą waha się od sześciu-siedmiu osób na niemieckiej stacji Schirmarcher, czy amerykańskiej stacji Palmer do około 130 osób w amerykańskiej bazie Mc Murdo, czy rosyjskiej Mołodiożnaja. Latem na stacji Mc Murdo pracuje czasem ponad 900 osób. Na Polskiej Stacji Antarktycznej im. Henryka Arctowskiego przebywa zimą najczęściej 15-20 osób. Najmniej liczna ekipa - 9 osób - zimowała tam w roku 1982, a najliczniejsza - 21 osób - w roku 1979. Największa grupa letnia , licząca 75 osób przebywała na stacji w sezonie 1978/79.

7) Równocześnie nawet zdyscyplinowani turyści są w tym względzie kłopotliwi dla Stacji. Stacja posiada bowiem niewielkie szambo, do którego uchodzą ścieki z kuchni, łazienki i toalet. Szambo, wybierane dotychczas raz na kilka lat, ostatnio napełnia się dużo szybciej, a opróżnianie go w warunkach polarnych nie jest łatwym zadaniem.

Źródło: TravelBit

TravelBit Tekst pochodzi z książki
wydanej przez Agencję Travelland
prowadzonej przez
Centrum Globtroterów TravelBit

 warto kliknąć

<< wstecz 1 2 3 4 5


w Foto
Przewodniki - Przez Świat III
WARTO ZOBACZYĆ

Antarktyka: Impresje z Białego Kontynentu
NOWE WYSTAWY
PODRÓŻE

Rowerem na Ukrainę `2006
kontakt | redakcja | reklama | współpraca | dla prasy | disclaimer
copyright (C) 2003-2013 ŚwiatPodróży.pl